Nie ma chyba człowieka, który nie doświadczył stanu chandry, która jednak niewiele ma wspólnego z depresją.
PO CZYM POZNAĆ DEPRESJĘ I JAK Z NIĄ WALCZYĆ?
Zaczyna się zwykle od ogólnego zniechęcenia, przygnębienia i momentu, w którym nic nam się nie chce. Chandrę od depresji dzieli cienka linia, której przekroczenie prowadzi do ciężkiej choroby uniemożliwiającej normalne funkcjonowanie.
Człowiek w depresji traci zainteresowanie wszystkim, co się wokół niego dzieje – nie podejmuje wyzwań, pracę traktuje po macoszemu, a codzienne obowiązki sprawiają mu wielki trud. Do tego dochodzą problemy ze snem – albo nie możemy zasnąć albo śpimy przez cały czas. Kiedy smutek ogarnia nasz umysł, pora pomyśleć o wizycie u specjalisty.
Przyczyną depresji może być brak światła słonecznego, ponieważ jego niedobór powoduje produkcję melatoniny – hormonu, który sprawia, że jesteśmy senni, zmęczeni i apatyczni. Do wiosny i słonecznego lata jeszcze daleko, dlatego już teraz staraj się spędzać na świeżym powietrzu jak najwięcej czasu – biegaj, spaceruj, wybierz się na przejażdżkę rowerową. Jeśli nie możesz sobie na to pozwolić – zainwestuj w fototerapię. Poza tym, ruch pomaga w wytwarzaniu serotoniny, która uważana jest za „hormon szczęścia”. W depresji często występuje zwiększony apetyt, ponieważ początkowo wiele osób po prostu „zajada problemy”. Postaraj się zmienić dietę – jedz suszone owoce, orzechy, dobrą czekoladę (ale z tą nie przesadzaj) – kakao również pomaga w produkcji serotoniny.
Spróbuj zrobić sobie „dzień dziecka”. Nie rób nic na siłę, uczesz się ładnie, ubierz swoje ulubione ubrania i wyjdź na spacer, do kosmetyczki i do fryzjera. Spotkaj się z przyjaciółką, poczytaj książkę lub zrób dobry obiad, a potem zobacz niezły film i po prostu odpocznij. Na pewno to nie rozwiąże twoich problemów, ale może akurat świat choć przez chwilę stanie się ładniejszy i lepszy.
Czasem ludzie zastanawiają się, czy można zrobić coś, żeby nas depresja nie dopadła. Odpowiedź jest prosta: „dbaj o siebie”. Opiekuj się sobą i swoimi uczuciami. Psychologowie uważają, że wiele rodzajów depresji ma podłoże w tłamszeniu gniewu. Złość, którą mamy w sobie, zaczyna obracać się przeciwko nam i niszczy nas od środka – dajmy więc jej wyjść na zewnątrz. Zadbajmy o swoją kondycję psychiczną i fizyczną.
Pamiętaj, że depresja to nie katar i wizyta u specjalisty jest niezbędna. Z chorobą można sobie poradzić samemu, ale szybciej zdrowiejemy, kiedy mamy przy sobie rodzinę, przyjaciół i dobrego lekarza.
Anna Otlik
(anna.otlik@dlalejdis.pl)
Fot. sxc.hu
Komentarze