Zmiany dotyczą jednostek systemu oświaty, czyli przede wszystkim przedszkoli i szkół. Żłobki nie są wprost objęte tym aktem prawnym, ale kierunek zmian może mieć wpływ także na oczekiwania rodziców i standardy stosowane przez catering.
Najwięcej emocji budzi tzw. dieta planetarna. Nie chodzi jednak o modną dietę odchudzającą, lecz o model żywienia, który łączy troskę o zdrowie człowieka z troską o środowisko. W praktyce oznacza to więcej warzyw, owoców, produktów pełnoziarnistych i nasion roślin strączkowych, a mniej mięsa, cukru, soli i żywności wysoko przetworzonej.
Jedną z najważniejszych zmian będzie obowiązek podawania co najmniej raz w tygodniu obiadu w pełni roślinnego, opartego na roślinach strączkowych. W jadłospisach częściej mają pojawiać się soczewica, fasola, groch, ciecierzyca czy inne wartościowe źródła białka roślinnego. Jednocześnie obiady mięsne mają być ograniczone do dwóch razy w tygodniu, a zupy przynajmniej dwa razy w tygodniu powinny być przygotowywane na wywarach warzywnych.
Dla placówek oznacza to konieczność przejrzenia jadłospisów, receptur i umów z firmami cateringowymi. Największym wyzwaniem nie będzie samo wprowadzenie dania roślinnego, ale zadbanie, aby było ono pełnowartościowe, smaczne i akceptowane przez dzieci. Makaron z sosem pomidorowym nie powinien być jedyną odpowiedzią na nowe wymagania. Dobrze zaplanowany posiłek roślinny może być sycący, kolorowy i atrakcyjny nawet dla najmłodszych.
Zmiany mogą być także okazją do edukacji żywieniowej. Dzieci oswajają się ze smakami stopniowo, dlatego ważne będą cierpliwość, dobra komunikacja z rodzicami i mądre wprowadzanie nowości. Dieta planetarna w placówkach nie musi oznaczać rewolucji z dnia na dzień. Może być krokiem w stronę zdrowszego, bardziej różnorodnego i świadomego żywienia dzieci.
PMP
Fot. Wygenerowano AI
Komentarze