DRM-LND: Retail przyszłości oparty na emocjach i kreatywności

Pierwszy taki sklep na polskim rynku.
W Złotych Tarasach otworzył się pierwszy w Polsce sklep DRM-LND - międzynarodowego konceptu retailu doświadczeń, który zamiast tradycyjnych zakupów stawia na emocje, proces twórczy i osobistą ekspresję. Za projektem stoi Mikael Söderlindh, współtwórca kultowej marki Happy Socks, który po globalnym sukcesie kolorowych skarpet postawił na nową wizję: sklepu jako przestrzeni inspiracji, współdzielenia i kreatywnego wyrazu.

Emocje ponad produktem
- „W czasach kultury masowej coraz więcej osób, zwłaszcza młodych, chce podkreślić swoją indywidualność. Nie interesuje ich wyłącznie posiadanie produktu, ale możliwość wyrażenia siebie, stworzenia czegoś własnego. Odpowiedzią na te potrzeby jest właśnie DRM-LND” - mówi Mikael Söderlindh, CEO i założyciel marki.

W ofercie polskiego sklepu znalazło się ponad 2500 elementów do personalizacji, od naszywek i biżuterii, po akcesoria, ubrania i dodatki do smartfonów. Klienci mogą kreować własne projekty i wychodzić z miejsca z poczuciem dumy: „Zobaczcie, co stworzyłem!”.

Pokolenie Alpha i Gen Z napędzają trend kreatywności
Główną grupą docelową DRM-LND są nastolatki, ale przestrzeń przyciąga także dorosłych. Koncept odpowiada na globalny trend DIY i personalizacji, mocno powiązany z kulturą social mediów.

- „Trend osobistej ekspresji eksploduje na całym świecie. Napędza go możliwość dzielenia się swoją kreatywnością online: na TikToku, Instagramie czy Snapchacie. Nasze sklepy tworzą przestrzeń, która wręcz zaprasza do wspólnego projektowania i dzielenia się efektami” – podkreśla Söderlindh.

Warszawski salon to nie tylko sklep, znajdziemy tu influencerską przestrzeń do nagrywania treści, ring lighty, stanowiska do streamingu, a także strefy warsztatowe. Co tydzień odbywać się będą tu kreatywne spotkania i wydarzenia, od warsztatów biżuteryjnych po organizację urodzin i eventów tematycznych.

Globalna sieć, lokalna energia
Pierwszy sklep DRM-LND powstał w Sztokholmie niespełna dwa lata temu. Dziś marka działa już w Londynie, Kuwejcie, Danii, Finlandii i Szwecji, a w najbliższych miesiącach otworzy kolejne punkty, do końca roku ma być ich 25, a w 2026 - już 50.

Za polski oddział DRM-LND odpowiadają: Małgorzata Stryjewska, Maja Szyrocka, Joanna Nowakowska i Natalia Grudziecka. Każda z nich wnosi inne doświadczenia, od produkcji i marketingu, przez eventy, po zarządzanie biznesem. Łączy je jedno: determinacja, energia i przekonanie, że retail może być czymś znacznie więcej niż zakupami.

- „Kiedy zobaczyłyśmy, jak działa DRM-LND w Szwecji, wiedziałyśmy, że tego właśnie brakuje w Polsce. Miejsca, w którym młodzież (i nie tylko) może tworzyć, wyrażać siebie i doświadczać zakupów w zupełnie nowy sposób” - mówi Natalia Grudziecka, jedna z czterech przedsiębiorczyń odpowiedzialnych za wprowadzenie marki na polski rynek.

Retail oparty na emocjach - co dalej?
DRM-LND nie zamyka się tylko w przestrzeni sklepu. Marka rozwija również e-commerce, w którym doświadczenie klienta będzie oparte na gamingu i społeczności online. Planowane są także mobilne koncepty - kampery i pop-upy eventowe oraz specjalne zestawy kreatywne do samodzielnej personalizacji w domu, np. na urodzinach.

- „Tu nie chodzi o produkt, ale o emocje. Każdy klient wychodzi od nas z poczuciem satysfakcji, że stworzył coś wyjątkowego i z dumą pokazuje to światu” - podsumowuje Söderlindh.

Fot. Materiały prasowe
Informacja prasowa




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat