Przede wszystkim musisz zrozumieć, że strach to nie oznaka słabości. To reakcja biologiczna. Twój mózg, a konkretnie ciało migdałowate, działa jak ochroniarz. Widzi realne zagrożenie nawet tam, gdzie go nie ma. Zmiana polega na uświadomieniu sobie, że strach nie jest równy temu, że faktycznie jesteś w niebezpieczeństwie. Czy to nie jest odkrywcze? W większości przypadków nie boimy się realnego zagrożenia. Odwaga jest decyzją. Nie wyzbędziesz się strachu w 100%, ale możesz działać pomimo niego. No dobrze! Ale jak to zrobić? Teoria zawsze jest prosta. Oto kilka sensownych wskazówek, które naprawdę działają!
Nie zaczynaj od walki z największymi straszakami. Zacznij od drobnych, codziennych sytuacji: odezwij się pierwszy podczas rozmowy, zapytaj o coś kogoś obcego, zrób coś, co dawno odkładałeś na później. Pamiętaj, że każda nowa sytuacja to sygnał dla mózgu: „nic złego się nie stało, a działałem w strachu!”.
Co ważne… nie licz na to, że nadejdzie moment, gdy przestaniesz się bać. Nie ma takiej możliwość. Często ludzie mówią sobie: „zrobię to, jak będę się mniej bał”. Otóż… nie będziesz. Strach mija po wykonaniu czegoś trudnego, a nie przed… Najpierw więc działanie, a później wniosek, że Ci się udało.
Bardzo dobrą metodą jest także zadanie sobie pytania: „co najgorszego może się stać?”. W większości przypadków… nic. Może ktoś mnie oceni, pomyśli, że jestem niemądry albo ja poczuję się niezręcznie. Czy to zagraża mojemu życiu? Czy ma to jakiekolwiek znaczenie? Oczywiście, że nikt nie lubi czuć się niezręcznie, głupio. Ale dyskomfort w życiu czasami się zdarza i jeżeli zaczniesz go traktować jako coś normalnego, zrodzi się odwaga. Zwróć uwagę, o ile łatwiej zmienić pracę, gdy już się to robiło, o ile prościej jest poznawać nowych ludzi i brylować w towarzystwie, gdy już się tego doświadczyło. Działanie buduje odwagę, a nie myślenie o działaniu!
Spróbuj od dzisiaj mówić zamiast: „Nie dam rady, to nie dla mnie” - „Zobaczmy, co się stanie”.
To drobna zmiana, ale przesuwa cię z pozycji ofiary w pozycję osoby odważnej.
Schemat jest prosty: Po pierwsze działanie pomimo strachu, po drugie doświadczenie, po trzecie poczucie sprawczości, po czwarte odwaga i pewność siebie.
Żadnego punktu nie da się ominąć!
Uwaga! Odwaga nie polega na wielkich czynach. Polega na codziennym wybieraniu działania zamiast unikania. Za każdym razem, gdy robisz coś mimo lęku, uczysz swój mózg tego, że sobie poradzisz. A to jest fundament prawdziwej odwagi. Powodzenia na nowej drodze życia!
Elżbieta Kaźmierowska
Fot. Wygenerowano AI
Komentarze