W ostatnich tygodniach coraz częściej pojawia się pytanie o program, w ramach którego gmina może otrzymać do 8 000 zł brutto miesięcznie na funkcjonowanie instytucji opieki w formie dziennego opiekuna. Brzmi atrakcyjnie, zwłaszcza dla osób prowadzących lub planujących prowadzenie opieki nad małymi dziećmi. Warto jednak od razu wyjaśnić jedną ważną rzecz: to nie jest program, w którym prywatna osoba lub firma może samodzielnie złożyć wniosek o takie pieniądze. Program jest adresowany do gmin.
Program „Aktywny dzienny opiekun w gminie 2026” ma zwiększać dostępność opieki w miejscach, gdzie nie funkcjonują żadne instytucje opieki nad dziećmi do lat 3. W edycji 2026 przewidziano dwa moduły: tworzenie nowych miejsc opieki u dziennego opiekuna oraz wsparcie funkcjonowania miejsc utworzonych we wcześniejszych edycjach. Na program przeznaczono 60 mln zł ze środków Funduszu Pracy, a dofinansowanie funkcjonowania jednej instytucji może wynosić do 8 000 zł brutto miesięcznie.
W praktyce oznacza to, że mówimy o publicznym mechanizmie wsparcia gmin, a nie o uniwersalnej dotacji dla każdego podmiotu opiekuńczego. Gmina może otrzymać środki na utworzenie i prowadzenie dziennego opiekuna, ale program ma swoje ograniczenia. Dotyczy przede wszystkim samorządów, na których terenie nie ma żłobka, klubu dziecięcego ani innej planowanej instytucji opieki z innych programów. Dodatkowo opłata rodzica za pobyt dziecka u takiego opiekuna, przed uwzględnieniem świadczenia „aktywnie w żłobku”, nie może przekraczać 1500 zł lub 1900 zł w przypadku dziecka z odpowiednim orzeczeniem o niepełnosprawności.
„Aktywny dzienny opiekun w gminie” jest kontynuacją wcześniejszych działań. W 2024 r. funkcjonował program „Pierwszy Dzienny Opiekun w Gminie”, na który przeznaczono 60 mln zł. Według danych ministerialnych zakwalifikowano wtedy 44 wnioski na utworzenie 57 gminnych dziennych opiekunów, oferujących łącznie 309 miejsc opieki. W 2025 r. program był kontynuowany, a do dofinansowania zakwalifikowano 47 gmin.
Na tle tych liczb widać, że państwo od lat próbuje rozwijać opiekę nad dziećmi do lat 3 różnymi kanałami. Obok programu dziennego opiekuna działa m.in. „Aktywny Maluch 2022-2029”, którego budżet wynosi 6,5 mld zł i który zakłada tworzenie miejsc w żłobkach, klubach dziecięcych i u dziennych opiekunów.
Pytanie brzmi jednak nie tylko: ile pieniędzy trafia do systemu? Równie ważne jest pytanie: czy limity i założenia programów odpowiadają realnym kosztom funkcjonowania opieki?
Przejrzeliśmy dane dostępne w systemie Empatia dotyczące wybranych punktów opieki. Nie jest to pełne badanie statystyczne, ale zestawienie kilku losowych przykładów pokazuje skalę problemu. Wydatki na funkcjonowanie placówek bywają bardzo różne, a w wielu przypadkach znacząco odbiegają od kwot, które pojawiają się w publicznej debacie jako „wystarczające” na utrzymanie miejsca opieki.
|
Województwo | Wydatki miesięczne na funkcjonowanie | W tym dofinansowanie wynagrodzeń | Liczba dzieci | Koszt miesięczny na dziecko |
|---|---|---|---|---|
| kujawsko-pomorskie | 29 123,60 zł | 2 925,27 zł | 4 | 7 280,90 zł |
| mazowieckie | 9 203,80 zł | 1 203,80 zł | 5 | 1 840,76 zł |
| opolskie | 60 265,53 zł | brak danych w zestawieniu | 5 | 12 053,11 zł |
| podkarpackie | 9 193,80 zł | 1 193,80 zł | 3 | 3 064,60 zł |
| podlaskie | 11 197,20 zł | 1 197,20 zł | 5 | 2 239,44 zł |
| świętokrzyskie | 7 262,00 zł | 1 000,00 zł | 5 | 1 452,40 zł |
Łącznie w sześciu sprawdzonych przykładach miesięczne wydatki wyniosły 126 245,93 zł przy 27 zapisanych dzieciach. To daje średnio 4 675,78 zł miesięcznie na dziecko. Mediana kosztu w tych przykładach wynosi ok. 2 652 zł na dziecko.
Oczywiście takie dane trzeba czytać ostrożnie. Wydatki na funkcjonowanie punktu nie są tym samym, co opłata rodzica za pobyt dziecka. W kosztach mogą znajdować się wynagrodzenia, czynsz, media, wyposażenie, administracja, środki czystości, wyżywienie lub inne elementy rozliczane w danym punkcie. Wysokie kwoty, jak w przykładzie z województwa opolskiego, mogą wynikać także ze sposobu księgowania lub ujęcia wydatków w konkretnym okresie.
Ale nawet przy zachowaniu ostrożności jedno widać wyraźnie: realny koszt opieki nad dzieckiem do lat 3 potrafi być znacznie wyższy niż kwoty, które często funkcjonują w debacie publicznej jako wystarczające.
W programie „Aktywnie w żłobku” świadczenie wynosi do 1500 zł miesięcznie na dziecko, a w przypadku dziecka z odpowiednim orzeczeniem o niepełnosprawności do 1900 zł. Świadczenie nie trafia bezpośrednio do rodzica, lecz na rachunek podmiotu prowadzącego żłobek, klub dziecięcy lub zatrudniającego dziennego opiekuna. ZUS wskazuje też, że opłata za wyżywienie nie jest wliczana do miesięcznej opłaty za pobyt.
Jednocześnie prawo do świadczenia zależy od tego, czy opłata za pobyt dziecka nie przekracza ustawowo określonego maksymalnego kosztu pobytu. W praktyce limit 2200 zł stał się jedną z najważniejszych granic w całym systemie, bo jego przekroczenie może oznaczać utratę prawa do świadczenia „aktywnie w żłobku”.
I tu pojawia się najważniejsze pytanie: skoro w publicznych rejestrach i danych z Empatii widać, że realne miesięczne koszty funkcjonowania opieki nad dzieckiem do lat 3 często przekraczają 2200 zł na dziecko, to czy taki limit nadal odpowiada rzeczywistości?
Nie chodzi o to, by każdy koszt placówki automatycznie przerzucać na rodzica. Przeciwnie, sens programów publicznych polega właśnie na tym, aby rodzic płacił mniej, a dostęp do opieki był szerszy. Problem zaczyna się wtedy, gdy ustawowy limit nie nadąża za realnymi kosztami pracy, wynagrodzeń, najmu, energii, żywności, księgowości, ubezpieczeń, wyposażenia i obowiązków administracyjnych.
Dane z Empatii pokazują coś bardzo ważnego. Państwo posiada narzędzia, które pozwalają obserwować koszty funkcjonowania instytucji opieki. Widać liczbę dzieci, opłaty, wydatki, informacje o dofinansowaniach. Skoro więc w systemie publicznym widoczne są tak duże różnice między kosztami a limitami, warto zadać pytanie, czy polityka finansowania opieki nad dziećmi do lat 3 nie powinna być bardziej elastyczna.
Dzienny opiekun w małej gminie, żłobek prywatny w większym mieście i klub dziecięcy w wynajmowanym lokalu nie funkcjonują w tych samych warunkach kosztowych. Inne są koszty najmu, inne wynagrodzenia, inne możliwości pozyskania kadry, inne obłożenie miejsc. Tymczasem limit działa jednakowo, niezależnie od lokalnego rynku i realnych kosztów prowadzenia placówki.
Jeżeli system ma wspierać jakość, bezpieczeństwo i dostępność opieki, powinien uwzględniać nie tylko politycznie atrakcyjne hasła o dopłatach, ale także twardą ekonomię. Opieka nad dzieckiem do lat 3 nie jest tanią usługą. Wymaga ludzi, przestrzeni, procedur, odpowiedzialności i stabilnego finansowania.
Program „Aktywny dzienny opiekun w gminie” może być bardzo potrzebny tam, gdzie opieki nad najmłodszymi dziećmi po prostu nie ma. Dla wielu małych gmin dzienny opiekun może być pierwszą realną formą wsparcia dla rodziców wracających do pracy. To ważne i potrzebne rozwiązanie.
Nie powinno ono jednak przykrywać szerszego problemu. Jeżeli państwo z jednej strony finansuje tworzenie i utrzymanie miejsc opieki, a z drugiej utrzymuje sztywne limity w programie „Aktywnie w żłobku”, które nie zawsze odpowiadają realnym kosztom funkcjonowania placówek, system zaczyna być niespójny.
Dane z Empatii pokazują czarno na białym, że utrzymanie miejsca opieki nad dzieckiem do lat 3 może kosztować znacznie więcej niż 2200 zł miesięcznie. A skoro tak, to debata o limitach, dopłatach i finansowaniu żłobków nie powinna opierać się na założeniu, że każda wyższa opłata wynika z „nadmiernych oczekiwań” placówki. Czasem jest po prostu odbiciem rzeczywistych kosztów.
Rodzice potrzebują dostępnej cenowo opieki. Placówki potrzebują stabilnych warunków finansowania. Gminy potrzebują narzędzi do tworzenia miejsc tam, gdzie ich brakuje. A państwo powinno łączyć te trzy perspektywy, zamiast udawać, że jedna sztywna kwota rozwiąże wszystkie problemy.
Program „Aktywny dzienny opiekun w gminie” pokazuje, że publiczne pieniądze na opiekę nad dziećmi do lat 3 są. Dane z Empatii pokazują, że realne koszty tej opieki są wysokie. Teraz potrzebna jest odpowiedź na najtrudniejsze pytanie: czy limity w programie „Aktywnie w żłobku” rzeczywiście nadążają za tym, ile kosztuje bezpieczna, legalna i jakościowa opieka nad najmłodszymi dziećmi?
Bo jeśli nie nadążają, to problem nie dotyczy wyłącznie placówek. Dotyczy przede wszystkim rodziców i dzieci, dla których miejsce w żłobku, klubie dziecięcym lub u dziennego opiekuna ma być realnie dostępne, a nie tylko dobrze wyglądać w rządowych tabelach.
PMP
Fot. Wygenerowano AI
Komentarze