Elżbieta Czyżewska – aktorka z przypadku

Sylwetka Elżbiety Czyżewskiej.
Nie miała zamiaru wiązać swojej przyszłości z aktorstwem.

Jej dziecięce lata to był czas niezwykle trudny i dramatyczny, pełen traumatycznych przeżyć. Ojciec zginął w czasie wojny, a matka nie radziła sobie z nałogiem alkoholowym. Elżbieta i jej młodsza siostra nie miały więc beztroskiego, pełnego gwaru i śmiechu dzieciństwa. Były biedne, nawet jak na lata powojenne.

Matka miała wiele wad, dziwnie wychowywała dzieci, w niezrozumiały dla nikogo sposób. Zakończyło się to zresztą oddaniem obu córek do sierocińca. Elżbieta miała wtedy 9 lat, spędziła 6 lat w domu dziecka, po czym w wieku 15 lat wraz z siostrą ponownie wylądowały w domu matki.

Elżbieta Czyżewska już w szkole średniej występowała na akademiach. Nie miała zamiaru wiązać swojej przyszłości z aktorstwem, z przypadku pojawiła się na egzaminie wstępnym, chciała tylko pomóc koledze, próbującemu zostać aktorem, marzącemu o studiowaniu aktorstwa. On niestety nie zdał, a nią się zachwycili.

Jan Łomnicki dostrzegł ją jako pierwszy i zaangażował do epizodycznej roli. Bardziej przyciągnęła uwagę Stanisława Barei, u którego zagrała w trzech filmach. Ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Warszawie. Od ręki zatrudniona została w teatrze. Grywała w ciągu roku w czterech produkcjach, co było w wielkim sukcesem, nie lada osiągnięciem, nie mogła narzekać na brak pracy. Występowała na ekranie, w rolach zwariowanych, wesołych, beztroskich i w poważniejszych. Miała wielu wielbicieli.

Wyszła za mąż za Jerzego Skolimowskiego. Byli niezwykle udaną, dobrze dobraną parą. Zagrała w  „Rysopisie”, występując tam w trzech różnych rolach. Rozwiodła się z mężem, kiedy poznała znanego dziennikarza Davida Halberstama. Wkrótce po rozwodzie wzięła ślub z ukochanym. Miała niestety z tego powodu mnóstwo problemów, oboje byli śledzeni, obserwowani, krytykowano żydowskie pochodzenie jej małżonka. Po wielu nieciekawych sytuacjach w kraju zdecydowała się na wyjazd do USA. Mąż próbował załatwić jej tam jakiś angaż, ale niestety akcent dyskryminował ją już na starcie.

Elżbieta Czyżewska nie chciała mieć dzieci, nie lubiła ich. Coraz częściej zaglądała do kieliszka, nie stroniła też od towarzystwa, więc małżeństwo rozpadło się. Nie otrzymywała zbyt wielu propozycji filmowych, rozwijała się jej choroba alkoholowa, niszczyła samą siebie, swój talent. Lubiła czytać książki, potrafiła mnóstwo czasu spędzić w bibliotece, chłonęła niebywale szybko wiedzę, znała się na wielu różnorodnych rzeczach, mogła rozmawiać na wszelkie tematy, posiadała inteligencję, była naprawdę mądra. Nigdy nie zagrała już wielkiej roli, brała udział w epizodach scenicznych. Także powrót do kraju, gra na polskiej scenie okazała się fiaskiem, rzekomi przyjaciele odwrócili się od niej, bardzo się na nich zawiodła.

Elżbieta Czyżewska zachorowała na nowotwór przełyku. Dały o sobie znać lata palenia tytoniu, picia alkoholu, tryb życia, jaki prowadziła. Co prawda wygrała walkę z nałogiem już jakiś czas wcześniej, ale tej choroby nie udało jej się pokonać. Nie miała jednak ochoty o tym opowiadać, nie chciała udzielać na ten temat wywiadów, rozmawiać o swojej chorobie. Przeszła trzy operacje, wiele wycierpiała po raz kolejny w swoim życiu. Zmarła w październiku 2010 roku.

Anna Grzyb
(anna.grzyb@dlalejdis.pl)

Fot. wikipedia/Sławek



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat