Feminizm- bo warto być silną kobietą

Czym jest feminizm.
Czy miałyście w życiu takie momenty, kiedy czułyście się dyskryminowane ze względu na płeć?

Kiedy miałyście ochotę tupnąć nogą i krzyknąć: hej, to, że jestem kobietą nie znaczy, że nie jestem człowiekiem!

Feminizm- słowo klucz a zarazem słowo zagadka. Co tak naprawdę oznacza? Pewnie dla każdej z nas coś zupełnie innego...

Zacznijmy od najszerszego i najogólniejszego rozumienia feminizmu jako walki o równouprawnienie mężczyzn i kobiet. Czy w dzisiejszych czasach, a naszych realiach jest w ogóle potrzebna? Ze statystyk wynika, że tak. Mimo że nie jesteśmy uciśnione jak np. mieszkanki krajów muzułmańskich, wciąż istnieją zjawiska tj. „szklany sufit”, molestowanie w pracy, niższe płace. Ale też, żeby zachować sprawiedliwość trzeba powiedzieć, że istnieje u nas dyskryminacja mężczyzn- przykładem niech będzie łamanie praw ojców w większości spraw o opiekę nad dziećmi w przypadku rozwodu. W dużym stopniu nie jest temu winne nasze prawo, lecz jego nieprzestrzeganie wynikające ze stereotypowego myślenia społeczeństwa.

Czym tak naprawdę jest feminizm dla współczesnych kobiet? Czy ma dla nas jakiekolwiek znaczenie w codziennym życiu? Czy nas interesuje? Czy czujemy „babską solidarność” z innymi kobietami? Czy jesteśmy szczęśliwe, dlatego że urodziłyśmy się jako przedstawicielki płci pięknej?

Jaki obraz widzisz, kiedy słyszysz „feministka”? Czy według ciebie to osoba świadoma swojej kobiecości i dumna z niej? A może wręcz przeciwnie: agresywna, sfrustrowana, mająca problemy ze sobą i przez to chcąca walczyć z całym światem? Mądry feminizm polega na tym żeby nie dać sobie wmówić, że coś musimy, czy też powinnyśmy robić z racji naszej płci. Kobiecość nie powinna nas ograniczać tylko cieszyć!

Ubierajmy się seksownie i róbmy makijaż dla własnej przyjemności, a nie po to, żeby dorównać wyglądem „fotoshopowym” modelkom z magazynów. A jeżeli nie mamy ochoty, nie róbmy tego wcale. Decydujmy same o tym, jak wygląda nasze życie rodzinne, zawodowe, towarzyskie. Nie dajmy sobie wmówić, że dla każdej z nas nadchodzi odpowiedni moment na małżeństwo i macierzyństwo, że rolą każdej pani domu jest dbanie o porządek w mieszkaniu, że kobiecie nie wypada chodzić samotnie do klubów, albo pierwszej zagadywać mężczyzny który wpadł jej w oko.

I odwrotnie: nie pozwólmy nazywać się kurami domowymi tylko dlatego, że nie pracujemy zarobkowo, ani naiwnymi  panienkami dlatego, że marzymy o wielkiej miłości na całe życie.

Feminizm polega na byciu kobietą wyzwoloną ze stereotypów, z obaw typu:  co powiedzą/pomyślą inni ludzie, ale także z własnych kompleksów i lęków.

I bycia właśnie taką feministką życzę każdej z Was!

Katarzyna Lewcun
(katarzyna.lewcun@dlalejdis.pl)

Fot. sxc.hu



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat