Początkowe objawy zakażenia mogą przypominać grypę. Pojawia się gorączka, osłabienie, bóle mięśni, ból głowy, czasem także nudności, wymioty, bóle brzucha lub pleców. W cięższych przypadkach choroba może zaatakować płuca albo nerki, powodując duszność, problemy z oddychaniem lub zaburzenia pracy układu moczowego. Dlatego nie należy lekceważyć objawów, jeśli wcześniej mogło dojść do kontaktu z miejscem zanieczyszczonym przez gryzonie.
Warto podkreślić, że hantawirusy zazwyczaj nie przenoszą się łatwo z człowieka na człowieka. Europejskie odmiany nie są uznawane za szerzące się tą drogą. Wyjątkiem jest wirus Andes, występujący głównie w Ameryce Południowej, przy którym opisywano rzadkie przypadki zakażenia między ludźmi, zwykle przy bardzo bliskim i długotrwałym kontakcie.
Najważniejsza jest profilaktyka. Jeśli w pomieszczeniu mogły przebywać gryzonie, nie należy od razu zamiatać ani odkurzać suchych odchodów, bo w ten sposób można wzbić zanieczyszczony pył. Lepiej przewietrzyć pomieszczenie, założyć rękawiczki, zwilżyć zabrudzone miejsca środkiem dezynfekującym i dopiero potem ostrożnie je usunąć. Warto też zabezpieczać żywność, usuwać potencjalne miejsca gniazdowania gryzoni i uszczelniać szczeliny, przez które mogą dostawać się do budynków.
Hantawirus nie jest powodem do paniki, ale jest przypomnieniem, że kontakt z dzikimi gryzoniami i ich odchodami może być niebezpieczny. Jeśli po takim kontakcie pojawi się gorączka, silne osłabienie lub duszność, najlepiej skonsultować się z lekarzem i wspomnieć o możliwym narażeniu.
PMP
Fot. Wygenerowano AI
Komentarze
Zgłoś komentarz, jeśli narusza regulamin, zawiera spam, obraźliwe treści lub inne nieodpowiednie informacje.