Nie da się ukryć, że takie testy potrafią być pomocne. Czasami ktoś od lat czuje, że funkcjonuje inaczej niż inni, ma trudności z koncentracją, przebodźcowaniem czy relacjami społecznymi. Wypełnienie prostego kwestionariusza może skłonić do refleksji i uporządkowania własnych obserwacji. Dla niektórych osób jest to pierwszy krok do szukania profesjonalnej pomocy i lepszego poznania siebie.
Problem pojawia się wtedy, gdy internetowy test zaczynamy traktować jak prawdziwą diagnozę. Większość takich quizów nie ma wartości medycznej ani psychologicznej. Często są tworzone wyłącznie po to, aby przyciągać użytkowników i generować kliknięcia. Pytania bywają uproszczone, a wyniki bardzo ogólne. Tymczasem objawy ADHD czy autyzmu mogą przypominać skutki stresu, przemęczenia, depresji albo lęku.
W ostatnich latach ogromnie wzrosła świadomość neuroróżnorodności i to bardzo dobra zmiana. Coraz więcej osób mówi otwarcie o ADHD czy spektrum autyzmu, dzięki czemu wiele kobiet i mężczyzn po latach otrzymuje właściwą diagnozę. Z drugiej strony media społecznościowe sprawiły, że część osób zaczęła samodzielnie diagnozować siebie wyłącznie na podstawie filmików i internetowych testów.
Podobnie wygląda sytuacja z testami IQ. Większość dostępnych online quizów bardziej przypomina zabawę logiczną niż realne badanie inteligencji. Profesjonalne testy IQ są standaryzowane i przeprowadzane przez specjalistów w określonych warunkach. Wynik uzyskany w internecie może być więc bardzo przypadkowy.
Czy zatem warto robić takie testy? Tak, ale z rozsądkiem. Mogą być ciekawostką, impulsem do refleksji albo początkiem rozmowy ze specjalistą. Nie powinny jednak decydować o naszej samoocenie ani zastępować profesjonalnej diagnozy. Człowiek to znacznie więcej niż wynik kilku pytań w internecie.
PMP
Fot. Wygenerowano AI
Komentarze