Jeśli codziennie zmagasz się z przepełnioną szafą i jednoczesnym brakiem pomysłów, co na siebie włożyć – to znak, że pora działać. Oto cztery proste kroki, które pomogą Ci odzyskać kontrolę nad swoją garderobą (i głową!).
To najważniejszy, ale też najbardziej czasochłonny etap. Łatwo się zniechęcić, ale bez niego nie ruszysz dalej. Otwórz szafę, wyjmij wszystko – półka po półce, wieszak po wieszaku. Teraz podziel ubrania na trzy kategorie:
Zasada jest prosta: jeśli czegoś nie miałaś na sobie przez rok – prawdopodobnie już nie założysz.
Ten etap wymaga chwili refleksji. Kupujesz, bo naprawdę czegoś potrzebujesz, czy może z nudy, stresu albo na poprawę humoru? Czy twoje zakupy faktycznie odpowiadają twojemu stylowi życia? Zadaj sobie pytania: Czy naprawdę potrzebuję trzeciego T-shirtu w cytrynki? Czy piąta czarna sukienka to konieczność, a może impuls?
Świadome zakupy to klucz do utrzymania porządku w szafie.
Wróć do wyselekcjonowanych wcześniej zestawów ubrań:
Aby Twoja szafa znów nie zamieniła się w pole bitwy: planuj zakupy, rób listy, jak do sklepu spożywczego, stawiaj na jakość, nie ilość. Lepiej jedna dobra marynarka niż pięć przypadkowych swetrów, zastosuj zasadę „koszyka na później”. Odłóż rzecz i wróć do niej po kilku dniach. Jeśli emocje opadną, łatwiej podejmiesz rozsądną decyzję.
Twoja szafa może być lekka, funkcjonalna i przyjemna w użyciu. Wystarczy kilka kroków i odrobina odwagi, by powiedzieć: mam za dużo, ale wiem, co z tym zrobić.
Elżbieta Kaźmierowska
(elzbieta.kazmierowska@dlalejdis.pl)
Fot. freepik.com