Pierwszy dzień szkoły w życiu dziecka wiele zmienia. Jego wyobrażenie o szkole może być bardzo różne, a kształtują go nasze opowieści! To od nas i starszego kuzynostwa czy rodzeństwa słyszy, że nauczycielki krzyczą, że trzeba grzecznie siedzieć w ławce i się nie odzywać. W porównaniu do tego, co dawało mu przedszkole - szkoła może wydawać się naprawdę czymś przerażającym. Wielu dorosłych boi się pierwszego dnia w nowej pracy. Nie wiedzą, co dokładnie będzie należało do ich obowiązków i czy znajdą swoje miejsce w zespole. To samo odczuwają dzieci! Dlatego tak ważne jest, aby rodzice byli dla nich wsparciem podczas trudnych początków i pomagali im odnaleźć się w szkolnych realiach.
Stare, dobre wspomnienia
Jeżeli dziecko słyszało wcześniej przerażające opowieści o okropnych paniach, które krzyczą i kolegach, którzy dokuczają- to nie ma co się dziwić, że będzie sceptycznie nastawione do naszej nagłej zmiany zdania na temat szkoły. Spróbuj przedstawić szkołę od jej pozytywnej strony. Pokaż zdjęcie ze swoją najlepszą przyjaciółką czy najfajniejszym kolegą. Opowiedz o balu przebierańców, sianiu nasionek i robieniu przedstawień. Dopasuj swoją opowieść do zainteresowań dziecka. Jeśli interesuje się przyrodą, przypomnij sobie najciekawsze rzeczy, które udało ci się poznać na tym przedmiocie.
Szkoła fajna jest i basta!
Pomimo wszelkich starań pokazania szkoły z jej dobrej strony, nie neguj zdania swojego dziecka. Jeśli będziesz na siłę przekonywać go, że szkoła jest fajna i koniec kropka, a okaże się, że jego odczucia są inne, to czy nie będzie rozczarowane? Jeśli będziesz zbyt autorytarnie wyrażać swoje zdanie, to możesz też nigdy nie poznać lęków i obaw swojego dziecka. A to o nich zwłaszcza warto rozmawiać! Pamiętaj, że okres adaptacji w nowych warunkach zajmuje maluchowi około trzech miesięcy. Warto więc nastawić się na długoterminowe przełamywanie lodów.
Pierwsze koty za płoty
Nie jest nowością, że mniej boimy się tego co trochę już znamy. Jeśli z czymś się oswoimy, to łatwiej nam się do tego przygotować. Opowiedz dziecku o ocenach, które będzie dostawać. Wytłumacz, że chmurka nie jest równoznaczna z porażką, ale oznacza, że następnym razem musi się bardziej postarać. Porozmawiaj z nim o rozmieszczeniu pomieszczeń w szkole. Pokaż zdjęcie jego nowej wychowawczyni i opowiedz o tym, czego będzie się uczył.
Zabierz pierwszaka na zakupy!
Kompletowania wyprawki to wielkie wydarzenie. Dziecko powinno otaczać się rzeczami, które lubi, dzięki temu będzie czuło się pewniej. Zeszyt z jego bajkowym ulubieńcem. Kolorowe kredki i flamastry. Możliwość samodzielnego wyboru, pod czujnym okiem rodzica, sprawi, że dziecko nie będzie mogło się doczekać, kiedy użyje tych wszystkich fantastycznych i kolorowych rzeczy! Nie chowaj też przed nim do szafki podręczników. Obejrzyjcie je wspólnie. Dzięki temu dowie się, czym będzie się zajmował w najbliższym czasie.
Nauka przez zabawę
W szkole wiele się zmieni. Panują inne reguły niż w przedszkolu. Najłatwiej oswoić z nimi dziecko poprzez... zabawę. Posadź misie i lale w ławkach. Stań się przez chwilę panią nauczycielką, a potem zamieńcie się rolami. Jeżeli dziecko ma możliwość pójścia do klasy z koleżanką z przedszkola- to dużo łatwiej będzie mu się przygotować do pierwszego dnia. Warto zaprosić koleżankę do wspólnej zabawy i w ten sposób pomóc dzieciom oswoić się z regułami panującymi w klasie.
Pierwszy dzień w szkole
Warto, żeby rodzic towarzyszył maluchowi w drodze do szkoły podczas pierwszego dnia. Spraw, by ten dzień budził pozytywne emocje. Zaplanuj z dzieckiem jego odświętny strój. Przygotuj wspaniałe kolorowe śniadanie. Nie zawsze dziecko będzie w stanie je zjeść ze względu na emocje, dlatego musisz pamiętać o drugim posiłku. Po pierwszym dniu w szkole zróbcie coś, co bardzo lubi. Możecie iść na basen, do kina czy na wielkie ciacho z bitą śmietaną. Niech dziecko wie wcześniej, że macie ciekawe plany na popołudnie. I cieszy się już na samą myśl o nich.
Pierwszy dzień w dużej mierze zależy od tego w jaki sposób przygotujesz do niego dziecko. Spraw by podczas swojego pierwszego kroku na edukacyjnej drodze czuł twoje wsparcie i wiarę w to, że da sobie ze wszystkim radę.
Joanna Małysiak
(joanna.malysiak@dlalejdis.pl)
Fot. sxc.hu
Komentarze