Jak radzić sobie z alergią?

Spradzone sposoby by przetrwać objawy alergii.
Wszyscy cieszymy się z pięknej pogody, jednak to właśnie ona nie sprzyja alergikom. Stężenie pyłków niektórych roślin w powietrzu jest najwyższe od kilku lat.

Kichanie, wodnisty, nieustający katar, piekące, ropiejące oczy, bóle głowy, zatok, swędzenie błony śluzowej nosa i gardła, wysypka – to najczęstsze znamiona alergii wiosenno –letniej. Niektóre nieleczone uczulenia mogą doprowadzić do groźnych powikłań, takich jak astma. Pylenie różnych roślin (w zależności od pogody) zaczyna się od marca i trwa nieraz aż do października. Aktualnie z zaczerwienionymi oczami i zatkanymi nosami chodzą uczuleni na brzozę. Stężenie jej pyłków w powietrzu jest w tej chwili tak wysokie, że zagraża zdrowiu. Specjaliści zalecają raczej unikanie spacerów po parków i zamykanie okien w domu – brzmi jak kara. Od połowy maja zaczną się kolejne pylenia – cierpieć będą uczuleni na trawy, żyto, babkę lancetowatą, pokrzywę, szczaw, cladosporium.

Skutecznych w 100% sposobów na alergię do tej pory nie wynaleziono. Można doraźnie leczyć objawy za pomocą leków antyhistaminowych hamujących reakcje alergiczne, połykając wapno w razie nasilonych objawów, stosować krople na zatkany nos i podrażnione oczy. Zaleca się także po każdym spacerze zmianę ubrania oraz przemycie twarzy i włosów wodą po to, aby zmyć wszelkie pyłki, które na nas osiadły. Dla bardziej zdeterminowanych w walce z alergią są szczepionki podskórne odczulające. Wystarczy wykonać testy alergiczne u alergologa, aby ten stwierdził, na co nasz organizm źle reaguje, zakupić odpowiednie szczepionki i przez (bagatela!) pięć lat w różnych odstępach czasu – co tydzień, dwa, miesiąc, trzy miesiące – przyjmować szczepionki. Niestety, takie zastrzyki nie należą do najprzyjemniejszych, ale już po trzech latach da odczuć się znaczną poprawę w samopoczuciu. Po pięciu latach większość z przyjmujących szczepionki całkowicie wyzbywa się objawów. Znane niestety są jednak przypadki, w których odczulanie nie pomaga lub po kilku latach przestaje skutkować. W tej chwili dostępne są także immunoterapie podawane pod język – stosunkowo nowa metoda, niestety nie we wszystkich placówkach zdrowia dostępna.

Anna Karbowniczek
(anna.karbowniczek@dlalejdis.pl)



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat