Jak rozmawiać z dzieckiem?

Rozmowa z dzieckiem.
Czy potrafimy rozmawiać z naszym dzieckiem, odpowiadać szczerze na pytania? Bez zażenowania, bez skrępowania, bez rumieńców, wypieków na twarzy?

Nie jest łatwo rozmawiać z dzieckiem, dotrzeć do niego, przebić się przez twardą skorupę, za którą czasami nasz potomek próbuje się schować. Najważniejsze chyba w tym wszystkim jest to, by nie milczeć, rozmawiać z dzieckiem do samego początku, kiedy jeszcze jest małe. Opowiadać mu ciekawostki o świecie, o życiu, o porach roku, o kolorach, o relacjach panujących między ludźmi, o wszystkim, co tylko przyjdzie nam do głowy. Im wcześniej nauczymy się z nim rozmawiać, tym lepiej.

Nie powinniśmy mieć trudności z żadną tematyką, jeżeli porozumiewamy się z dzieckiem od zawsze. Jeśli mamy dla niego czas, kiedy próbuje nam o czymkolwiek opowiedzieć, staramy się go wysłuchać, nie opędzamy się od niego, nie chcemy się wymigać i uciec do swoich zajęć.

Często słyszymy od dziecka zarzut - „nigdy nie masz dla mnie czasu”, „zawsze jesteś zajęty.” Warto się nad tym zastanowić, przemyśleć ten problem, ponieważ nasz potomek może mieć rację, a nawet na pewno ją ma! Dlaczego wtedy, gdy dziecko daje nam sygnały, ignorujemy je, bagatelizujemy? Powinniśmy zrozumieć, że to jest właśnie ten moment, że wkrótce przekroczymy jakąś niewidzialna granicę, że jeszcze trochę i dziecko wcale nie będzie chciało z nami rozmawiać, bo to ono nie będzie miało na to ochoty, czasu. Znajdzie sobie innego powiernika, całkowicie się od nas odsunie, a to może skończyć się źle. Wręcz tragicznie. Zacznie brać narkotyki, chodzić na wagary, kłamać, kraść. A wtedy może być już naprawdę trudno z nim się porozumieć i naprawić relacje.

Możemy rozmawiać z naszą pociechą, o czym tylko chcemy, ale musimy pamiętać, by rozmowę prowadzić w sposób odpowiedni do wieku naszego dziecka. Inaczej rozmawia się z kilkulatkiem, a innych argumentów używa się w stosunku do dziecka wchodzącego już w dorosłość, o czym innym się mówi, myśli, zupełnie odmiennymi kategoriami. Ważne jest także to, jakiej płci jest dziecko, na jakim etapie rozwoju się znajduje, wszystko to razem daje nam obraz tego, jak i o czym możemy dyskutować, informować, co ustalać, o czym powiadamiać dziecko, czego go uczyć i co mu tłumaczyć.

Tak naprawdę nie powinniśmy mieć oporów, z góry skazywać samych siebie na klęskę, niepowodzenie, ponieważ tematów trudnych nie ma, my sami stwarzamy sobie bariery, dla dziecka być może wcale niezrozumiałe i niewidoczne. Oczywiście, niebywale istotne jest to, jak do dziecka mówimy! Czy jesteśmy spokojni, czy zdenerwowani, czy próbujemy coś wskórać pod wpływem emocji, impulsu, czy przytaczamy racjonalne argumenty. Zawsze warto zastanowić się, co chcemy powiedzieć, jak też kierować się w tym wszystkim sercem i głową jednocześnie.

Nie wyśmiewajmy uczuć dziecka, jeżeli chcemy być szanowani i wysłuchani, sami także zachowujmy się jak dorośli.

Anna Grzyb
(anna.grzyb@dlalejdis.pl)

Fot. sxc.hu



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat