Jak zadbać o bezpieczeństwo dziecka w Internecie?

Zadbaj o bezpieczeństwo dziecka w Internecie.
Czy maluch ma szansę kupić w kiosku Playboy’a? A czy przesycone seksem filmy emitowane są w godzinach popołudniowych?

Internet to, bez wątpienia, największe siedlisko zagrożeń czyhających na dziecko.

Zło wcielone?
We współczesnych czasach używanie wszelkich nowinek technologicznych, a komputera ze stałym dostępem do sieci zwłaszcza, stanowi normę. Po myszkę sięgają coraz młodsi. Z jednej strony nie musi być w tym ani nic złego, ani dziwnego, z drugiej natomiast warto bacznie śledzić, jakie treści docierają do naszych pociech. Z pewnością spora grupa jest zdania, że niemoralne sceny odnaleźć można wszędzie. I owszem – można, ale ciężko skontrolować akurat to, co mieści się na milionach rozmaitych stron www. Banały? Niekoniecznie! Czy maluch ma szansę kupić w kiosku Playboy’a? A czy przesycone seksem filmy emitowane są w godzinach popołudniowych? Odpowiedź jest chyba jasna. Internet to, bez wątpienia, największe siedlisko zagrożeń czyhających na dziecko.

„Mój szkrab nie wpisze sex w wyszukiwarkę!”
Rzecz jasna, dokładne frazy w stylu „seks”, „porno”, „laski xxl” z pewnością nie zostaną wystukane przez sześcio- czy dziesięciolatka . Ale w zasadzie dziś, aby pooglądać pikantne obrazki w sieci, nie trzeba być aż tak konkretnym. Najlepszy przykład – wpisujemy w Google „zoo”, a wśród pozycji wyświetlanych na pierwszej stronie, wyskakuje strona ze skąpo ubranymi paniami w śmiałych pozach i z jednoznacznym grymasem na twarzy. A jeszcze ciekawiej robi się, gdy gości na portalu wita nagranie video. Które więc dziecko nie skusiłoby się kliknąć „play”?

Strzeżonego Pan Bóg strzeże
Chcąc mieć pewność, że bajka, to jedyne treści, jakie twoje dziecko obejrzy w Internecie, zaopatrz się w profesjonalne programy blokujące potężne bazy www o tematyce pornograficznej. W wolnej chwili, kiedy dziecko spokojnie śpi, masz również czas pobuszować w zakładce „historia”. Upewnij się, jakie strony były uruchamiane i jak często. Dobrą kontrolę stanowi także przebywanie z pociechą w jednym pomieszczeniu. Jeżeli dysponujesz laptopem nic nie stoi na przeszkodzie, by przenieść go do kuchni, salonu czy sypialni. Wówczas masz okazję zarówno zająć się własnymi sprawami, jak i sprawować pieczę nad tym, co robi dziecko. Zdecydowanym numerem jeden jest jednak rozsądek i trzeźwość myślenia. Internet dla wielu rodziców to niestety sposób na wychowanie potomstwa. Zapracowani, znudzeni, wyczerpani i nieskorzy do zabawy włączają magiczny przycisk i mają dziecko z głowy na kilka dobrych godzin. Rosnące w ten sposób uzależnienie oraz brak jakiejkolwiek kontroli zakłóca normalne funkcjonowanie malucha, niejednokrotnie wywołując różnorodne zaburzenia natury psychicznej. Podstawą powinien być zatem umiar. Owszem, przed wynalazkami typu Internet zbyt daleko nie uciekniemy, warto jednak ograniczać komputerową rozrywkę najmłodszych do zupełnego minimum.

Anna Waliłko
(anna.walilko@dlalejdis.pl)



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat