Prawda jest jednak taka, że większość ludzi oddycha zbyt płytko i zbyt chaotycznie. Można to jednak łatwo zmienić.
Przeciętnie bierzemy wdech 15 razy na minutę. W ciągu doby ok. 20.000 razy, a w ciągu roku więcej niż 7 milionów razy. Każdy pojedynczy wdech, który wykonujemy te 7 milionów razy w ciągu roku, ma za zadanie utrzymać nas przy życiu. Warto więc poświęcić nieco więcej uwagi oddychaniu. Robiąc wdech, wciągamy do naszych płuc powietrze, w którym znajduje się tlen. Tlen z płuc jest rozprowadzany do krwioobiegu i zasila każdą pojedynczą komórkę. Szczególnie ważny jest zaś dla mózgu, który stara się nam od czasu do czasu przypominać o tym, że powinniśmy nabrać więcej powietrza – między innymi dlatego ziewamy.
Oddech aż po brzuch
Przepona – każdy wie, co to jest, ale nie każdy wie, jak ważną rolę odgrywa ona w procesie oddychania. Wielu z nas oddycha tylko górną częścią płuc (w szczególności kobiety), tymczasem powietrze powinno się wciągać dużo głębiej – tak by przepona wygięła się do brzucha. Wtedy właśnie czujemy, jakbyśmy oddychali brzuchem. Idealnie byłoby wciągnąć najpierw powietrze „do brzucha”, a potem do płuc – wypuszczamy w tej samej kolejności – najpierw z brzuch, a potem z płuc. Taka technika uznawana jest za najzdrowszą, gdyż optymalnie dotlenia płuca.
Niestety, większość z nas nie stosuje tej techniki – oddychamy „płasko” – np. tylko górną częcią płuc lub tylko przeponowo (tu przodują mężczyźni). Tak jest łatwiej, ale czy zdrowiej? Niedotleniony organizm oznacza zmęczenie, bóle głowy, zaburzenia snu. A można to przecież zmienić.
Co robić?
Przyszła wiosna, spędzamy teraz więcej czasu na świeżym powietrzu. Korzystajmy z tego i ... łapmy oddech!
Małgorzata Dudek
(malgorzata.dudek@dlaledis.pl)
Komentarze