I o ile jeszcze dwudzieste z rzędu pytanie „a dlaczego?” może irytować, ale daje możliwość bezpiece odpowiedzi, to pytanie ”skąd się biorą dzieci?” dla niektórych rodziców jest prawdziwym koszmarem. Gdy staniemy przed takim wyzwaniem i przyjdzie czas na odpowiadanie na naprawdę trudne pytania, warto być na to przygotowanym. Wskazówek udzielą nam liczne poradniki dla młodych rodziców, rady płyną też od bardziej doświadczonych znajomych czy rodziców.
Joanna Omilian książeczką „Kiedy mnie jeszcze nie było na świecie” również służy pomocą. Książeczka skierowana jest do tych najmłodszych ciekawskich. W bardzo przystępny sposób wyjaśnia im jak rozwija się dziecko w brzuchu mamy.
Narratorem historyjki jest nienarodzone dziecko, które opowiada o tym, jak odbiera świat i co się z nim dzieje przez 9 miesięcy ciąży. Opowieść ma formę rymowanego wierszyka, co czyni ją jeszcze bardziej przystępną dla dzieci. Na każdej stronie dziecko opowiada o różnych ważnych dla siebie momentach. Wierszyki są krótkie, maksymalnie 8-wersowe i zawierają skondensowaną wiedzę przedstawioną w naprawdę przyjazny dla dziecka sposób.
Na uznanie zasługują także kolorowe zdjęcia, które odpowiadają kolejnym opisywanym etapom rozwoju. Oczywiście, autorka wybrała tylko niektóre, te najbardziej przełomowe i zrozumiałe dla małego czytelnika, etapy, jak na przykład moment, w którym rosną rączki i nóżki, kiedy zaczyna widzieć, słyszeć, stroić miny czy czuć.
„Kiedy mnie jeszcze nie było na świecie” to przyjazna dla najmłodszych odbiorców książeczka, która pomoże zaspokoić ich pierwszą ciekawość. Warto oczywiście przeczytać ją dziecku i odpowiedzieć na jego ewentualne dodatkowe pytania po tej lekturze. Problematyczne może okazać się tylko jedno z nich: „a jak trafiłem do brzuszka?”, bo tego niestety autorka książki nie uwzględniła w „Kiedy mnie jeszcze nie było na świecie”.
Agata Podgajska
(agata.podgajska@dlalejdis.pl)
Joanna Omilian, Kiedy mnie jeszcze nie było na świecie, Novae Res 2015
Komentarze