Oba zabiegi pomagają w wielu schorzeniach i należą do metod leczniczych, jakie proponuje medycyna niekonwencjonalna. Warto przybliżyć na czym polegają.
Konchowanie wywodzi się od muszli ślimaka morskiego (konchy), którą niegdyś używano do zabiegów. W późniejszym okresie zaczęto tworzyć konchy z gliny i włókien roślinnych. Sam zabieg polega na zapalaniu rurki z materiału nasączonego woskiem i umieszczeniu jej w przewodzie słuchowym. Terapię tą stosuje się tylko u osób dorosłych.
Świecowanie to zabieg, który wykonywany jest tzw. „świecą”, wyprodukowaną z tych samych materiałów co koncha, tylko o innym kształcie (zbliżonym do świecy). Ma ona postać rurki z nawoskowanego płótna bawełnianego, bądź lnianego. Jedna z końcówek jest opatrzona w kawałek folii aluminiowej, mającej zapobiegać spalaniu się świecy do końca. W przeciwieństwie do konchowania, zabieg świecowania można przeprowadzać u dzieci.
Na czym polegają oba zabiegi? Podczas spalania się świecy, bądź konchy, na skutek tzw. efektu komina, w kanale usznym wytwarza się podciśnienie. Powoduje ono regulację ciśnienia zatok i błony bębenkowej oraz wydostanie się zanieczyszczeń, które dosyć często są przyczyną problemów ze słuchem, na zewnątrz. Nagrzewająca się obudowa z blaszki przenosi uspokajający prąd powietrza, olejków eterycznych i ziół do wnętrza ucha. Dostarczone w ten sposób ciepło, powoduje stymulację obwodowego ciśnienia krwi, a także wzmocnienie systemu immunologicznego.
Zabiegi stosuje się najczęściej przy wspomaganiu leczenia dolegliwości związanych z obszarem głowy i okolic m.in.:
Terapia konchami należy do bardzo przyjemnych i wyciszających zabiegów. Działa nie tylko pozytywnie na cały organizm, ale również wzmacnia zdolność koncentracji i pomaga w sprawniejszym funkcjonowania umysłu.
Katarzyna Redmerska
(katarzyna.redmerska@dlalejdis.pl)
Fot. sxc.hu
Komentarze