Kontrowersje w sprawie kwestii nauki o Wołyniu w szkołach

Nauka o Wołyniu w szkołach - zmiany w MEN.
Pojawiła się propozycja zmiany w podstawie programowej historii. Uczniowie mają wiedzieć o przyczynach konfliktu polsko-ukraińskiego na Wołyniu, ale bez sprecyzowania o ludobójstwie ludności polskiej.

Ministerstwo Edukacji Narodowej rozpoczęło niedawno prekonsultacje w sprawie zmian w podstawie programowej. Celem jest ograniczenie obowiązkowego zakresu treści nauczanych w szkołach. Przy zachowaniu obecnego wymiaru godzin ma to dać możliwość zarówno uczniom, jak i nauczycielom lepszą i bardziej dogłębną realizację treści, a dzięki temu bardziej efektywne kształcenie. Nowa podstawa programowa ma wejść w życie już od przyszłego roku szkolnego.

W związku z tym pojawiły się już pierwsze kontrowersje w sprawie programu nauczania z historii. Propozycja ekspertów MEN dotycząca rozdziału "Polska pod okupacją niemiecką i sowiecką" miałaby zawierać informację o przyczynach konfliktu polsko-ukraińskiego na Wołyniu, jednak bez doprecyzowania "w tym ludobójstwa ludności polskiej".

W tej sprawie wypowiedział się m.in. specjalistyczny portal Historia.org.pl, który dosadnie zapowiada sprzeciwienie się temu skreślenia oraz nagłaśnia tę propozycję w mediach społecznościowych.

Ekspert MEN Aleksander Pawlicki wyjaśnia, że omawiana propozycja to “rodzaj brudnopisu” i praca ekspertów. Eksperci kierują się myślą, aby zachować formuły “maksymalnie neutralne”.
– Czyli takie, które pozwolą nauczycielowi rozpoznać, czy jego uczniowie w tej chwili są gotowi dla przykładu sensownie operować pojęciem "ludobójstwo". To nie tak, że się wchodzi do klasy i dyktuje notatkę o ludobójstwie na Wołyniu. Najpierw trzeba wyjaśnić, czym ono jest. A to skomplikowany termin prawniczy o nieostrym znaczeniu. W historiografii toczy się dyskusja dotycząca tego, czy na Wołyniu doszło do czystki etnicznej, do ludobójstwa, czy na przykład do czystki etnicznej o cechach ludobójstwa. To bardzo subtelne rozróżnienia – mówi Pawlicki dla Onetu. –  Jest natomiast jasne, że temat zbrodni wołyńskiej oraz jej tła historycznego pozostaje. Nikt, w żadnym wypadku tego nie zamierza usuwać.

Ilona Podsiadła
(ilona.podsiadla@dlalejdis.pl)

Fot. Autorstwa Jwdys - Praca własna, CC BY-SA 4.0




Społeczność

Newsletter

Reklama



 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat