„Ksiądz Twardowski dzieciom. Wiersze” - recenzja

Recenzja książki „Ksiądz Twardowski dzieciom. Wiersze”.
„Ksiądz Twardowski dzieciom” – tomik ten sprawia, że dziecko w jednej chwili dorośleje, a dorosły… dziecinnieje. Nie, nie on będzie infantylny.

Po prostu powróci myślą do czasów, kiedy marzył o rzeczach większych niż obecna rzeczywistość i poczuje w sercu specyficzne ciepło. Ciepło domu rodzinnego. Miłość.

Każdy rodzic pragnie, aby jego dziecko było mądre, kierowało się w swoim życiu wartościami, które przez całe życie mu wpaja. Wychowujemy nasze latorośle z największą troską, kochamy, pielęgnujemy i chcemy, aby były szczęśliwe. Jednak nie będziemy towarzyszyć im przez całe życie. Warto zatem zadbać o to, aby towarzyszyła, przyświecała im w życiu jakaś idea. Warto dać swojemu dziecku do przeczytania wiersze „Księdza Twardowskiego dzieciom”. Warto podjąć ryzyko i dać dziecku ten tomik, bo możliwe, że ukocha go, a słowa Księdza pozostaną na zawsze w jego sercu, a w trudnych chwilach będzie mógł do nich powrócić i nadać nowy bieg wydarzeniom życiowym.

Gwoli przypomnienia: ksiądz Jan Twardowski przeżył dwie Wojny Światowe, był magistrem filologii polskiej, wybitnym poetą i twórcą znamienitych słów „Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą”.

Wiersze księdza Twardowskiego zmuszają czytelnika do refleksji. Bardzo głębokiej, patrząc ze strony dorosłego odbiorcy. Jednak dziecko ma swoją własną percepcję świata i jestem przekonana, że przy odrobinie chęci zrozumie ten wiersz na swój pięknie dziecięcy sposób. Warto czytać te pełne prawdziwych wartości i moralizatorskich przekazów wiersze razem z dzieckiem. Będzie to miało podwójną korzyść. Po pierwsze: gdy dziecko czegoś nie zrozumie, możemy pomóc mu w interpretacji utworu. Po drugie: wiersze te niekoniecznie są skierowane jedynie do dzieci. Jako dorośli, sami możemy oddać się głębokiej refleksji przy tym tomiku. Bo czy słowa: „Zabrałeś mi dzieciństwo a ono powraca/ z chłopcem który biega po lesie za sójką/ co mieszka raz wysoko albo całkiem nisko/ po przeszłość trzeba wznieść się by się przed nią schylić” nie budzą w nas rozczulenia i zadumy?

Niepodważalnym atutem książeczki są przepiękne ilustracje autorstwa Marty Kurczewskiej. Gdy tylko wzięłam do ręki ten zbiór wierszy zapisanych na 241 stronach zakochałam się w nim. Przepiękna twarda, różowa okładka, niezwykle urokliwa. Nazwałabym ją: „cudnie dziecinną”. Ilustracje w środku książeczki również zapierają dech w piersi! Nic tylko czytać, oglądać i zachwycać się.

Klaudia Rogaczewska
(klaudia.rogaczewska@dlalejdis.pl)

„Ksiądz Twardowski dzieciom. Wiersze”, Nasza Księgarnia, Warszawa 2015



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat