W mediach społecznościowych pojawiło się ogłoszenie zachęcające mieszkańców gmin do udziału w projekcie Akademii Rozwoju Żłobków. Poszukiwane są kobiety i mężczyźni, którzy chcieliby zostać lokalnymi liderami, promować wydarzenie w swojej miejscowości, pomóc w jego organizacji oraz wspierać ekspertów podczas warsztatów dla rodziców małych dzieci.
Uczestnikom oferowane są dwudniowe szkolenie w Warszawie, nocleg, wyżywienie, zwrot kosztów dojazdu oraz wynagrodzenie w wysokości 1000 zł brutto za przeprowadzenie jednego warsztatu. Projekt realizowany jest przez Fundację Zwalcz Nudę i współfinansowany przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.
Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda bardzo atrakcyjnie. Rodzice mają otrzymać bezpłatną wiedzę, lokalne społeczności mają się zaktywizować, a mieszkańcy gmin pozbawionych żłobków, klubów dziecięcych i dziennych opiekunów mają dowiedzieć się więcej o rozwoju dzieci oraz dostępnych formach opieki.
Pytanie brzmi jednak, czy takie działania rzeczywiście doprowadzą do trwałych zmian.
Program kierowany jest przede wszystkim do gmin, w których nie funkcjonuje żadna instytucjonalna forma opieki nad dziećmi do lat 3. Organizatorzy określają je mianem „białych plam”. Lokalna liderka lub lider ma pomóc w przeprowadzeniu warsztatów dla rodziców i promowaniu wiedzy o opiece wczesnodziecięcej.
Sama diagnoza problemu jest słuszna. W wielu miejscowościach rodzice nadal nie mają dostępu ani do żłobka, ani do klubu dziecięcego, ani do opieki sprawowanej przez dziennego opiekuna. Brak takich miejsc utrudnia powrót do pracy, szczególnie kobietom, i ogranicza rodzinom możliwość wyboru odpowiedniej formy opieki.
Trudno jednak uznać, że pojedynczy warsztat rozwiąże ten problem.
Rodzice mogą podczas spotkania otrzymać wartościową wiedzę o emocjach, rozwoju i samodzielności dziecka. Mogą także poznać przykłady aktywności stosowanych w opiece żłobkowej. Takie warsztaty były już organizowane w gminach w ramach Akademii Wsparcia Rozwoju Malucha.
Nadal pozostaje jednak podstawowe pytanie: co wydarzy się później?
Ogłoszenie bardzo wyraźnie przedstawia korzyści dla przyszłych lokalnych liderów. Oprócz wynagrodzenia w wysokości 1000 zł brutto za warsztat uczestnik otrzymuje bezpłatne szkolenie w Warszawie, nocleg, wyżywienie oraz zwrot kosztów dojazdu.
Tak skonstruowana oferta z pewnością może przyciągnąć zainteresowanych. Nie musi to oznaczać, że uczestnicy będą kierować się wyłącznie chęcią zarobku. W wielu gminach działają osoby autentycznie zaangażowane w sprawy rodzin i dzieci. Problem polega jednak na tym, że system nie powinien opierać się wyłącznie na przekonaniu o dobrych intencjach uczestników.
Wynagrodzenie za pracę jest oczywiście zasadne. Organizacja spotkania, promocja wydarzenia i współpraca z mieszkańcami wymagają czasu. Wątpliwości pojawiają się wtedy, gdy trudno znaleźć publicznie przedstawione informacje o tym, jak zostanie oceniona skuteczność całego przedsięwzięcia po zakończeniu warsztatów.
Czy lokalna liderka ma kontynuować działalność?
Czy ma współpracować z władzami gminy przy tworzeniu miejsc opieki?
Czy po kilku miesiącach zostanie sprawdzone, czy warsztat przyniósł jakiekolwiek efekty?
Czy gmina rozpocznie przygotowania do utworzenia żłobka, klubu dziecięcego lub punktu dziennego opiekuna?
Bez odpowiedzi na te pytania istnieje ryzyko, że projekt zakończy się na szkoleniu, wykonaniu wymaganych działań, wypłaceniu wynagrodzenia i sporządzeniu dokumentacji.
Akademia Wsparcia jest rozbudowanym systemem finansowanym ze środków publicznych. Obejmuje nie tylko lokalne warsztaty, ale także działania krajowych i wojewódzkich liderów, szkolenia, konferencje, kampanie informacyjne i wsparcie instytucji opieki. Ministerstwo organizowało w tym celu otwarte konkursy ofert na lata 2024-2026.
Skala finansowania poszczególnych elementów systemu jest znacząca. Przykładowo zadanie realizowane przez Fundację Rozwoju Dzieci im. Jana Amosa Komeńskiego otrzymało dofinansowanie w wysokości ponad 10,1 mln zł. Jeden z projektów wojewódzkich wskazuje całkowitą wartość ponad 3,5 mln zł, a inny ponad 7,1 mln zł. Nie są to wyłącznie środki przeznaczone na omawianą rekrutację lokalnych liderów, pokazują jednak skalę całego mechanizmu Akademii Wsparcia.
Przy tak dużych kwotach nie wystarczy policzyć liczby przeprowadzonych szkoleń, warsztatów, uczestników i rozdanych materiałów. Są to wskaźniki realizacji działań, ale niekoniecznie wskaźniki rzeczywistej zmiany.
Projekt powinien odpowiedzieć przede wszystkim na pytania:
Bez takich danych sukces może zostać przedstawiony głównie za pomocą zdjęć ze szkoleń, liczby spotkań i materiałów promocyjnych.
Rodzicom z gminy, w której nie ma żadnej formy opieki nad dzieckiem do lat 3, nie wystarczy informacja o tym, jak powinna wyglądać dobra opieka wczesnodziecięca. Potrzebują realnego miejsca, do którego będą mogli zapisać dziecko.
Brak żłobków nie wynika zwykle z niedostatecznej liczby warsztatów dla mieszkańców. Problemem są przede wszystkim koszty utworzenia i późniejszego utrzymania placówki, dostęp do odpowiedniego lokalu, wymagania sanitarne i przeciwpożarowe, rekrutacja wykwalifikowanej kadry oraz decyzje finansowe samorządu.
Spotkanie edukacyjne może rozpocząć rozmowę, zintegrować rodziców i pokazać władzom gminy skalę potrzeb. Powinno być jednak początkiem konkretnej ścieżki, a nie celem samym w sobie.
Po warsztacie powinny pojawić się kolejne etapy: analiza zapotrzebowania, spotkanie z samorządem, wskazanie możliwych źródeł finansowania, ocena dostępnych lokali oraz przygotowanie planu utworzenia odpowiedniej formy opieki.
Dopiero wtedy można mówić o rzeczywistym przeciwdziałaniu „białym plamom”.
Takiego scenariusza nie można wykluczyć. Oferta jest atrakcyjna finansowo i organizacyjnie, a obowiązki opisane w ogłoszeniu obejmują głównie pomoc przy jednym wydarzeniu, jego promocję i wsparcie ekspertów.
Nie oznacza to jednak, że należy z góry podważać motywację wszystkich kandydatów. Wiele osób może wykorzystać projekt do rozpoczęcia wartościowej działalności w swojej miejscowości.
Odpowiedzialność za skuteczność projektu nie powinna być jednak przerzucana na indywidualne zaangażowanie liderek i liderów. To organizator oraz instytucja finansująca powinny tak zaprojektować program, aby premiował trwałą aktywność, a nie samo wykonanie jednorazowego zadania.
Można byłoby na przykład podzielić wynagrodzenie na etapy, uzależnić część środków od realizacji dalszych działań albo wymagać przygotowania lokalnego planu rozwoju opieki. Liderzy mogliby również przez kilka miesięcy otrzymywać wsparcie eksperckie w rozmowach z gminą, zamiast kończyć współpracę po przeprowadzeniu warsztatu.
Nie chodzi o to, aby negować sens edukowania rodziców czy wynagradzania osób, które organizują lokalne wydarzenia. Wątpliwości dotyczą przede wszystkim proporcji między kosztami a trwałymi rezultatami.
Przy projektach finansowanych z budżetu państwa opinia publiczna powinna łatwo uzyskać informacje o:
Podsumowania projektu wskazują, że odbywały się już szkolenia lokalnych liderek i liderów, wydarzenia rodzinne oraz uroczysta gala dla najbardziej aktywnych uczestników.
W kolejnym etapie warto więc pokazać nie tylko, ile osób przeszkolono, lecz także co konkretnie zmieniło się w miejscowościach, z których pochodzili uczestnicy.
Promowanie jakościowej opieki nad dziećmi do lat 3 jest potrzebne. Wsparcie rodziców w gminach pozbawionych żłobków również ma sens. Sam fakt, że projekt obejmuje szkolenia i wynagrodzenia, nie świadczy jeszcze o marnowaniu pieniędzy.
Niepokój pojawia się wtedy, gdy szkolenie i jednorazowy warsztat zaczynają wyglądać jak główny rezultat całego przedsięwzięcia.
Publiczne programy powinny być oceniane nie na podstawie atrakcyjnych relacji w mediach społecznościowych, lecz poprzez rzeczywistą zmianę. W tym przypadku najważniejszym miernikiem powinno być ograniczenie liczby gmin bez dostępu do opieki nad dziećmi do lat 3.
Jeżeli po zakończeniu projektu pozostaną jedynie certyfikaty, zdjęcia, materiały promocyjne i rozliczone wynagrodzenia, trudno będzie uznać, że pieniądze spełniły swoją funkcję.
Jeżeli jednak lokalni liderzy doprowadzą do rozmów z samorządami, pomogą zebrać potrzeby rodziców i przyczynią się do utworzenia nowych miejsc opieki, projekt może przynieść realną wartość.
Dlatego nie należy pytać wyłącznie, ile warsztatów zostanie przeprowadzonych. Najważniejsze pytanie brzmi: ile dzieci dzięki tym działaniom rzeczywiście zyska dostęp do dobrej, bezpiecznej i dostępnej opieki?
PMP
Fot. Wygenerowano AI
Komentarze