Menopauza może być początkiem dobrego etapu życia

Mity na temat menopauzy.
Uderzenia gorąca, nocne poty, gorszy sen, rozdrażnienie i lęk przed utratą kobiecości - dla wielu kobiet słowo „menopauza” przywołuje przede wszystkim obawy. Zmiany hormonalne mogą również powodować suchość, pieczenie, czyli atrofię miejsc intymnych i większą wrażliwość tkanek. Tymczasem ten etap nie musi oznaczać rezygnacji z aktywności, bliskości ani planów na przyszłość.

Dolegliwości można rozpoznać i leczyć, a zmiany zachodzące w organizmie zrozumieć. O tym, jak przejść przez nie bez poczucia, że życie zostało „wstrzymane”, mówi dr n. med. Tomasz Basta, specjalista ginekologii regeneracyjnej, rekonstrukcyjnej i uroginekologii z krakowskiej Intima Clinic, prezes Polskiego Towarzystwa Ginekologii Estetycznej i Rekonstrukcyjnej.

Zmiany mogą zacząć się wcześniej niż ostatnia miesiączka
Menopauza w ścisłym znaczeniu jest momentem rozpoznawanym wstecznie: potwierdza się ją po 12 kolejnych miesiącach bez miesiączki, jeżeli krwawienie nie ustało z innej przyczyny. W codziennym języku tym samym słowem określa się często znacznie dłuższy proces. Okres poprzedzający ostatnią miesiączkę to perimenopauza. U wielu kobiet zaczyna się po czterdziestce i może trwać kilka lat, choć czas wystąpienia pierwszych zmian jest indywidualny.

Jajniki nie wyłączają się z dnia na dzień. Wydzielanie hormonów zaczyna się zmieniać i wahać, a owulacje stają się mniej regularne. Cykl może się skrócić albo wydłużyć, krwawienia mogą wyglądać inaczej niż wcześniej. U części kobiet najpierw pojawiają się problemy ze snem, nocne poty, uderzenia gorąca czy drażliwość. Inne odczuwają spadek energii, trudności z koncentracją, suchość pochwy albo ból podczas współżycia. Nie ma jednego obowiązkowego zestawu objawów ani jednej daty, od której każda kobieta powinna zacząć je odczuwać.

Właśnie dlatego czterdziestolatka, która wciąż miesiączkuje, może już doświadczać dolegliwości związanych z transformacją menopauzalną. Z drugiej strony nie każde zmęczenie czy pogorszenie nastroju należy automatycznie tłumaczyć hormonami. Należy jednak pamiętać, że możlwe są również Inne przyczyny, między innymi zaburzenia pracy tarczycy, niedokrwistość i niedobory składników odżywczych. Punktem wyjścia powinna być rozmowa o objawach, stanie zdrowia i przebiegu cyklu, a dopiero potem dobór potrzebnych badań.

- Pojedynczy „prawidłowy” wynik estradiolu lub FSH nie wyklucza perimenopauzy, ponieważ stężenia hormonów w tym czasie potrafią znacznie się wahać. U kobiet po 45. roku życia z typowymi objawami rozpoznanie opiera się zwykle na obrazie klinicznym, bez rutynowego panelu hormonalnego. Badanie AMH, jako dodatkowa informacja o rezerwie jajnikowej, nie pozwala wiarygodnie wyliczyć, ile lat pozostało do menopauzy, i nie jest standardowym testem do jej rozpoznawania. Jeśli miesiączki ustają przed 40. rokiem życia albo objawy pojawiają się nietypowo wcześnie, potrzebna jest odrębna diagnostyka - mówi dr n. med. Tomasz Basta, specjalista ginekologii regeneracyjnej, rekonstrukcyjnej i uroginekologii z krakowskiej Intima Clinic, prezes Polskiego Towarzystwa Ginekologii Estetycznej i Rekonstrukcyjnej.

Miesiączki są nieregularne ale ciąża wciąż jest możliwa
Spadek płodności nie oznacza jej natychmiastowego końca. W perimenopauzie owulacja może wystąpić mimo długiej przerwy między krwawieniami. Kobieta, która nie planuje ciąży, nadal potrzebuje więc skutecznej antykoncepcji. Hormonalna terapia menopauzy, jeśli zostanie włączona z powodu objawów, sama w sobie nie jest metodą zapobiegania ciąży.

Dr Tomasz Basta zwraca uwagę na częsty błąd: usunięcie wkładki hormonalnej tylko dlatego, że pacjentka skończyła 50 lat albo przestała miesiączkować.

- Decyzja zależy od typu wkładki, dawki lewonorgestrelu, daty założenia, wieku pacjentki oraz celu, w jakim urządzenie jest używane. Wkładka może u odpowiednio zakwalifikowanych kobiet jednocześnie zapewniać antykoncepcję i pełnić rolę progestagenu chroniącego błonę śluzową macicy podczas stosowania estrogenu. Okres jej skuteczności w tych dwóch zastosowaniach nie jest jednak taki sam. Przed usunięciem lub pozostawieniem wkładki warto więc sprawdzić z ginekologiem konkretny preparat i termin jego wymiany - wyjaśnia lekarz.

Hormonalna terapia menopauzy bez mitów
Gdy uderzenia gorąca, mgła mózgowa, nadwrażliwość i inne objawy utrudniają pracę i codzienne życie, jedną z najskuteczniejszych opcji jest hormonalna terapia menopauzy, nazywana też HTZ. Polega ona na dostarczeniu estrogenów, których wytwarzanie przez jajniki maleje.

Dostępne są między innymi preparaty doustne oraz podawane przez skórę: plastry, żele i spraye. Wybór postaci zależy od stanu zdrowia i preferencji pacjentki. W wielu przypadkach droga przezskórna może być korzystniejsza niż droga doustna.

- Jeśli kobieta ma macicę, do estrogenu ogólnoustrojowego trzeba zwykle dołączyć odpowiedni progestagen, aby chronić endometrium przed nadmiernym rozrostem. Można go podawać osobno, zastosować preparat złożony albo – po sprawdzeniu dawki i terminu ważności – wykorzystać odpowiednią wkładkę hormonalną. Po usunięciu macicy sam estrogen jest często wystarczający, choć w szczególnych sytuacjach, na przykład przy przebytej endometriozie, plan HTZ wymaga więc indywidualnej oceny - tłumacza dr Tomasz Basta.

Mówić o obawach, jakie przez lata budziły doniesienia o ryzyku terapii hormonalnej należy podkreślić, że dziś wiadomo, że nie należy wrzucać wszystkich preparatów, dawek, dróg podania i grup pacjentek do jednego worka. Dla wielu zdrowych kobiet z uciążliwymi objawami menopauzy i perimenopauzy, które rozpoczynają leczenie przed 60. rokiem życia lub w ciągu 10 lat od menopauzy, korzyści mogą przeważać nad ryzykiem.

- Hormonoterapia to nie jest tylko eliksir młodości, ale to naprawdę zmienia zupełnie funkcjonowanie kobiety – mówi dr Tomasz Basta.

To, czy terapia jest odpowiednia, wymaga ustalenia podczas wizyty. Lekarz bierze pod uwagę między innymi wiek, czas od ostatniej miesiączki, własną historię chorób, czynniki ryzyka, stan piersi, przebieg krwawień i oczekiwania kobiety. Przebyty epizod zakrzepowo-zatorowy, udar, niektóre nowotwory hormonozależne czy niewyjaśnione krwawienie wymagają szczególnej oceny i mogą wykluczać terapię ogólnoustrojową.

Po rozpoczęciu leczenia ocenia się jego skuteczność, działania niepożądane i potrzebę dalszego stosowania. Nie istnieje jeden obowiązkowy termin zakończenia terapii dla wszystkich pacjentek, ale jej kontynuacja wymaga okresowego przeglądu korzyści i ryzyka.

Czy ryzyko raka piersi zamyka drogę do leczenia HTZ
To jedno z najważniejszych pytań w gabinecie. W przypadku terapii ogólnoustrojowej ryzyko raka piersi zależy między innymi od rodzaju leczenia i czasu jego stosowania. Terapia estrogenowo-progestagenowa wiąże się ze wzrostem ryzyka, który narasta wraz z czasem używania. Sam estrogen stosowany u kobiet bez macicy ma inny profil ryzyka.

Obciążenie rodzinne, na przykład rak piersi u bliskiej krewnej, wymaga rozmowy o indywidualnym ryzyku i regularnej profilaktyce, ale nie oznacza zawsze bezwzględnego zakazu leczenia. Przebyty rak piersi to sytuacja zasadniczo odmienna: ogólnoustrojowej terapii hormonalnej zwykle się wtedy nie stosuje, a trudne przypadki wymagają współpracy z zespołem onkologicznym. Przed wdrożeniem leczenia i podczas jego trwania należy pamiętać o badaniach przesiewowych piersi odpowiednich do wieku i ryzyka.

Jeśli estrogeny ogólnoustrojowe są niewskazane albo kobieta ich nie chce, nadal można leczyć konkretne dolegliwości. Dostępne są niehormonalne metody łagodzenia uderzeń gorąca i nocnych potów, wsparcie w zakresie snu i nastroju, a także miejscowe leczenie objawów intymnych. Dobór zależy od tego, które objawy są najbardziej uciążliwe i jakie choroby współistnieją.

Suchość i ból przy współżyciu nie muszą być przemilczane
Spadek estrogenów w okresie menopauzy i perimenopauzy wpływa na tkanki sromu, pochwy i okolicy cewki moczowej. Śluzówka staje się cieńsza i mniej elastyczna; mogą pojawić się suchość, pieczenie, podrażnienie, nawracający dyskomfort przy współżyciu oraz objawy ze strony dróg moczowych. Zespół tych dolegliwości nazywa się zespołem moczowo-płciowym menopauzy GSM. Może utrzymywać się i nasilać, jeśli pozostanie bez leczenia. Tymczasem, należy wiedzieć, że można go obecnie skutecznie leczyć.

- Pierwszym krokiem bywają preparaty nawilżające stosowane regularnie oraz odpowiednio dobrany lubrykant podczas współżycia. Bardzo dobre są między innymi preparaty z kwasem hialuronowym. Jeśli nie przynoszą wystarczającej ulgi, jedną z dobrze udokumentowanych możliwości jest estrogen stosowany miejscowo, także estriol w postaci preparatu dopochwowego, na przykład globulek lub kremu. Działa on przede wszystkim na tkanki pochwy i sromu, poprawiając ich nawilżenie i elastyczność; do krwi może wchłaniać się niewielka ilość hormonu, więc nie należy opisywać tej terapii jako całkowicie pozbawionej wchłaniania ogólnoustrojowego. Spray wspomniany w skrypcie dotyczy estrogenu podawanego na skórę w ramach terapii ogólnoustrojowej, a nie estriolu dopochwowego.

Miejscowy estrogen ma inny profil ryzyka niż terapia ogólnoustrojowa. Nawet po leczeniu raka piersi może być rozważony, gdy preparaty niehormonalne nie pomagają, ale decyzja powinna zapaść po omówieniu korzyści i niepewności z lekarzem prowadzącym, a u pacjentek przyjmujących inhibitory aromatazy również z onkologiem. W wybranych przypadkach lekarz może omówić również dopochwowy prasteron, z uwzględnieniem wskazań i przeciwwskazań konkretnego leku - wyjaśnia dr Tomasz Basta.

Leczniczo na zmiany związane z menopazuą działa również cała gama zabiegów ginekologii regeneracyjnej np. z użyciem lasera, RF mikroigłowej, czy HIFU, czylii ultradźwięków, a także iniekcji różnych preparatów np. Fibryną bogatopłytkową czy tropokolagenem.

- W leczeniu dobieranym indywidualnie do objawów wykorzystuję także metody ginekologii regeneracyjnej. Jedna Pacjentka potrzebuje przede wszystkim poprawy nawilżenia i zmniejszenia pieczenia śluzówki, inna zgłasza również utratę elastyczności oraz poczucie wiotkośc tkanek pochwy i sromu. Po badaniu wyjaśniam, czy odpowiednia będzie jedna metoda, czy połączenie kilku terapii, i jakiego efektu możemy realistycznie oczekiwać - wyjaśnia dr Tomasz Basta.

  • Laser frakcyjny CO₂ - laser wytwarza w śluzówce mikroskopijne strefy kontrolowanego działania energii, pobudzając procesy przebudowy. Celem jest poprawa trofiki tkanek: nabłonek może stać się grubszy, bardziej elastyczny i mniej podatny na podrażnienia, co może przełożyć się na lepsze nawilżenie oraz mniejszy dyskomfort.
  • Radiofrekwencja mikroigłowa - łączy mikronakłucia z energią fal radiowych. Kontrolowane ogrzanie tkanek ma pobudzać przebudowę kolagenu oraz poprawiać ich elastyczność i napięcie.
  • HIFU wykorzystuje skupione ultradźwięki działające głębiej, dlatego omawiam tę metodę szczególnie wtedy, gdy obok suchości pacjentka odczuwa wiotkość tkanek. Pomagają obkurczyć pochwę, poprawić napięcie tkanek i ustabilizować cewkę moczową co pomaga zniwelować wysiłkowe nietrzymanie moczu.
  • Kwas hialuronowy - wiąże wodę. Stosowany miejscowo w postaci żelu lub globulek pomaga zmniejszyć suchość, pieczenie i tarcie. U wybranych Pacjentek można rozważyć także podanie iniekcyjne w określoną okolicę intymną.
  • Fibryna bogatopłytkowa PRF powstaje z krwi pacjentki. Podana w tkanki ma wspierać miejscowe procesy naprawcze i poprawę ich kondycji.Uwrażliwia miejsca intymne na bodźce i dotyk.
  • Tropokolagen stosuje się miejscowo z zamiarem wsparcia struktury i elastyczności tkanek. Rozważam go wtedy, gdy śluzówka jest osłabiona, a plan leczenia obejmuje poprawę jej jakości.

Libido to nie tylko poziom hormonów
Ból, pieczenie i obawa przed otarciem mogą sprawić, że kobieta w okresie menopauzy zaczyna unikać współżycia, nawet jeśli wcześniej miała na nie ochotę. Na seksualność wpływają też niewyspanie, stres, relacja z partnerem, leki, nastrój oraz zmiany hormonalne. Dlatego leczenie suchości bywa ważnym krokiem, ale nie ma jednej tabletki, która każdej kobiecie „przywróci libido”.

Ważna w tym aspekcie także u kobiet jest rola androgenów, w tym testosteronu. Kobiecy organizm również je wytwarza. U wybranych kobiet po menopauzie, u których utrzymuje się obniżone pożądanie powodujące cierpienie mimo oceny i leczenia innych przyczyn, można rozważyć terapię testosteronem pod nadzorem specjalisty. Konieczne są właściwe dawkowanie, monitorowanie i rozmowa o ograniczeniach dostępnych preparatów.

Przyszłość po menopauzie należy do kobiety
Pamiętajmy również o podstawach, które są tak ważne w czesie menopauzy: regularnym ruchu, ćwiczeniach oporowych wspierających mięśnie i kości, zbilansowanej diecie, śnie oraz szukaniu sposobów radzenia sobie ze stresem. Żaden suplement nie zastąpi tych działań. Jeśli pojawia się zmęczenie lub trudność z koncentracją, warto jednocześnie sprawdzić, czy nie ma innych, możliwych do leczenia przyczyn.

- Menopauza to nie koniec kobiecości. Ten naturalny etap w życiu każdej z Was, który nie musi oznaczać dyskomfortu i rezygnacji z intymności. Zmiany hormonalne mogą powodować suchość, pieczenie, czyli atrofię miejsc intymnych i większą wrażliwość tkanek. Plan pomocy, jaki oferuję jest wieloaspektowy i może obejmować leczenie miejscowe preparatami, terapię hormonalną, czy też zabiegi regenerujące. Nie trzeba cierpieć w samotności, po cichu i nie trzeba objawom i dolegliwościom dawać przejąć sterów nad życiem – podsumowuje dr Tomasz Basta.

Fot. Materiały prasowe
Informacja prasowa



Komentarze




Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat