Mniejsze grupy w przedszkolach w Poznaniu? Niż demograficzny może zmienić edukację najmłodszych

Niż demograficzny może stać się szansą na mniejsze grupy w poznańskich przedszkolach i lepsze warunki opieki oraz edukacji najmłodszych.
W Poznaniu coraz głośniej mówi się o mniejszych grupach w przedszkolach. Wszystko za sprawą niżu demograficznego, który sprawił, że w wielu placówkach zaczęło brakować dzieci, a nie miejsc. Jeszcze niedawno samorządy zastanawiały się, jak pomieścić wszystkich chętnych. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej - coraz częściej pojawia się pytanie, czy wolne miejsca nie powinny zostać wykorzystane do poprawy jakości opieki i edukacji najmłodszych.

Temat wywołał dużą dyskusję po pojawieniu się informacji o możliwej likwidacji części poznańskich przedszkoli. Rodzice, nauczyciele i część radnych zaczęli jednak podnosić argument, że zamiast zamykać placówki warto stworzyć dzieciom lepsze warunki. Jednym z pomysłów są właśnie mniejsze grupy.

Obecnie przepisy pozwalają, aby w grupie przedszkolnej znajdowało się nawet 25 dzieci. W praktyce oznacza to często bardzo głośne sale, trudności z indywidualnym podejściem i ogromne obciążenie dla nauczycieli oraz pomocy przedszkolnych. Rodzice od lat zwracają uwagę, że w licznych grupach dzieci szybciej się przebodźcowują, częściej chorują i mają mniej przestrzeni na spokojną adaptację czy rozwijanie relacji społecznych.

Mniejsze grupy mogłyby przynieść wiele korzyści. Dziecko miałoby większą uwagę nauczyciela, łatwiej byłoby zauważyć trudności rozwojowe lub emocjonalne, a codzienne funkcjonowanie stałoby się spokojniejsze. To szczególnie ważne w przypadku najmłodszych dzieci oraz tych bardziej wrażliwych sensorycznie. Wielu specjalistów podkreśla też, że kameralne grupy sprzyjają budowaniu poczucia bezpieczeństwa i ograniczają stres.

Z drugiej strony pojawia się oczywiście kwestia kosztów. Utrzymanie większej liczby oddziałów przy mniejszej liczbie dzieci oznacza wyższe wydatki dla miasta. Samorządy stoją więc przed trudnym wyborem - oszczędzać poprzez łączenie grup i zamykanie placówek czy inwestować w bardziej komfortowe warunki dla dzieci.

Na razie w Poznaniu nie zapadły jeszcze ostateczne decyzje dotyczące wprowadzenia nowych limitów liczebności grup. Sama dyskusja pokazuje jednak wyraźnie, że coraz więcej osób zaczyna patrzeć na przedszkole nie tylko przez pryzmat organizacji i budżetu, ale przede wszystkim potrzeb dziecka.

Być może niż demograficzny, który dla wielu samorządów jest problemem, stanie się jednocześnie szansą na stworzenie spokojniejszych i bardziej przyjaznych przedszkoli.

PMP

Fot. Wygenerowano AI



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat