Starajmy się ostatnie słoneczne dni wykorzystać na aktywność i ruch na łonie przyrody. Co robić, gdy w końcu nadejdą jesienne pluchy, z nieba tygodniami leje deszcz, bywa, że jedyną atrakcyjną rozrywką dla dziecka staje się komputer. Czy w tej sytuacji można mówić o pożytecznym spędzaniu wolnego czasu?
Mówi się, że gdy my - rodzice byliśmy dziećmi, naszym wrogiem była niepogoda, bo odbierała nam możliwości zabaw na podwórku. W dzisiejszych czasach największym wrogiem naszych dzieci z pewnością jest… brak prądu. Choćbyśmy chcieli, nie uchronimy naszych pociech przed kontaktem z komputerem. Najnowsze technologie przeniknęły również do świata dziecięcego, więc zamiast toczyć z nimi bój, lepiej wykorzystać je w pożytecznym celu.
To, o czym trzeba pamiętać to bezpieczeństwo dziecka. Nie należy zostawiać go sam na sam z Internetem czy grą komputerową. By wyrobić w kilkulatku dobre nawyki, najlepiej zaznajamiać go od początku z pożytecznymi programami, przedkładając je nad pustą rozrywkę. Za najbardziej stosowne narzędzie uznaje się programy edukacyjne, dostosowane do wieku dziecka. Jeśli będą miały one postać ciekawej i barwnej gry komputerowej, nauka stanie się czynnością atrakcyjną, a co za tym idzie i bardziej efektywną. Dziecko chętniej podda się ćwiczeniom umysłu, jeśli będą one miały np. postać fajnej zagadki. Gry komputerowe mogą być źródłem świetnej zabawy silnie oddziaływującej na szczególnie wrażliwe zmysły dziecka czyli wzrok i słuch, gdyż dostarczają masy wrażeń, są niezwykle kolorowe i głośne, proste w obsłudze, prawie się nie nudzi, a przy tym można w nią grać niemal zawsze i wszędzie. Dostrzegalną prawdą jednak jest to, że dziecięca wyobraźnia szybko ulega dynamice obrazu i dźwięku i przenosi kilkulatka w inny świat, niestety nie zawsze dla niego zrozumiały. Rolą rodzica powinno być więc dobranie odpowiednich treści, dostosowanych do wieku dziecka, pozbawionych przemocy oraz oferujących coś więcej niż samą rozrywkę.
Dla kilkuletnich dzieci najważniejsza jest otoczka. Zakamuflowanie z pozoru nudnej czynności jaką jest np. liczenie i przedstawienie jej jako wirtualnej zabawy z pokonywaniem przeszkód, może przynieść lepsze rezultaty, niż żmudne obliczenia wykonywane w zeszycie.
Co zaproponować kilkulatkowi w niepogodę? Jeśli to ma być gra komputerowa, to tylko taka, która nie tylko dostarczy dziecku dobrej zabawy, ale i pobudzi jego rozwój intelektualny. Seria Akademia Umysłu Junior to zbiór ciekawych i barwnych gier o wymiarze edukacyjnym dla dzieci wieku 5-9 lat.
Jesienne popołudnia mogą okazać się najlepszym czasem na ćwiczenie umysłu i uczynienie go bardziej chłonnym przed kolejnym szczeblem edukacji. Czy nie lepiej zamiast narzekać na niepogodę, wykorzystać ją jako pretekst do inwestycji w rozwój dziecka?
Więcej na: www.akademia-umyslu.pl
Fot. Format
IP
Komentarze