Wyobraźmy sobie część układu rozrodczego, którą anatomowie opisywali już dziesiątki lat temu, a która z czasem zaczęła być traktowana niemal jak niepotrzebna pozostałość po rozwoju zarodkowym.
W nowych podręcznikach poświęcano jej niewiele miejsca albo nie wspominano o niej wcale.
Teraz naukowcy przyglądają się jej ponownie.
Chodzi o rete ovarii, czyli sieć struktur znajdujących się w obrębie jajnika i jego bezpośrednim sąsiedztwie.
Badanie opublikowane w 2025 roku w czasopiśmie eLife sugeruje, że rete ovarii może być aktywnym elementem związanym z funkcjonowaniem jajnika, a nie jedynie biologiczną pozostałością pozbawioną znaczenia.
Nie.
I to najważniejsze sprostowanie do części materiałów krążących po TikToku czy Instagramie.
Rete ovarii nie zostało odkryte w 2025 ani 2026 roku.
Strukturę opisywano już wcześniej, a publikacje naukowe na jej temat powstawały co najmniej od początku XX wieku. W 1923 roku opublikowano pracę dotyczącą rete ovarii jako prawidłowej struktury dorosłego jajnika, a w 1985 roku ukazał się obszerny przegląd literatury na jego temat.
Co więcej, autorzy najnowszego badania zwracają uwagę, że rete ovarii pojawiało się na ilustracjach we wcześniejszych wydaniach słynnego podręcznika anatomii Gray's Anatomy.
Później jednak zaczęło znikać z nowoczesnych podręczników.
Dlaczego?
Przez lata często traktowano je jako strukturę szczątkową, która powstaje podczas rozwoju organizmu, ale u dorosłego osobnika nie odgrywa już istotnej roli.
I właśnie to przekonanie zaczyna być podważane.
Zespół badaczy związanych m.in. z Duke University Medical Center wykorzystał nowoczesne metody obrazowania, immunobarwienie, mikroskopię konfokalną oraz analizę białek.
Badania prowadzono przede wszystkim na myszach.
To bardzo ważne, ponieważ wyniki nie oznaczają automatycznie, że wszystkie odkryte mechanizmy działają dokładnie tak samo u kobiet.
Naukowcy zobaczyli jednak coś znacznie bardziej skomplikowanego, niż mogłoby sugerować określenie „niepotrzebna pozostałość”.
Rete ovarii składa się z trzech różnych części:
Co więcej, elementy te utrzymują się również w dorosłym organizmie.
Najciekawsze odkrycie dotyczyło części rete ovarii znajdującej się poza jajnikiem.
Badacze zaobserwowali tam struktury przypominające kanaliki oraz komórki posiadające rzęski.
Jeszcze bardziej interesujący był eksperyment, podczas którego wprowadzono płyn do jednej z części rete ovarii.
Okazało się, że zawartość mogła przemieszczać się w kierunku jajnika.
Analiza przy użyciu spektrometrii mas wykazała natomiast obecność w tym płynie wydzielanych białek, które potencjalnie mogą mieć znaczenie dla funkcjonowania jajnika.
To właśnie ten rezultat sprawił, że struktura uznawana przez lata za mało istotną zaczęła wyglądać zupełnie inaczej.
Jeżeli rzeczywiście przesyła substancje w stronę jajnika, może uczestniczyć w regulowaniu jego lokalnego środowiska.
Na razie to jednak hipoteza wymagająca dalszych badań.
Badacze zauważyli jeszcze jeden interesujący szczegół.
Komórki rete ovarii znajdowały się w bliskim sąsiedztwie naczyń krwionośnych oraz makrofagów, czyli komórek układu odpornościowego.
Do struktury docierały również wypustki neuronów.
Zdaniem autorów może to pasować do koncepcji rete ovarii jako struktury, która nie tylko wydziela substancje, ale potencjalnie może również reagować na informacje docierające z otoczenia jajnika.
Naukowcy używają nawet określenia sugerującego możliwą rolę „sensorycznego dodatku” jajnika.
Nie oznacza to jednak, że funkcja została już ostatecznie poznana.
To dopiero jeden z kierunków dalszych badań.
Tak, sama struktura nie jest czymś występującym wyłącznie u laboratoryjnych myszy.
Rete ovarii opisywano również w ludzkich jajnikach. W pracy z 2000 roku badano immunohistochemicznie ludzkie rete ovarii i porównywano je między innymi z nabłonkiem jajowodu oraz powierzchnią jajnika.
To jednak nie znaczy, że możemy przenieść wyniki najnowszego doświadczenia jeden do jednego na człowieka.
Najbardziej szczegółowe współczesne badania dotyczące możliwej funkcji rete ovarii przeprowadzono na modelu myszy.
Dopiero kolejne prace pokażą, jak duże znaczenie ta struktura ma w ludzkiej fizjologii.
To być może najbardziej zaskakująca część tej historii.
Rete ovarii nie było kompletnie nieznane.
Po prostu znajdowało się poza głównym nurtem badań nad żeńskim układem rozrodczym.
Znacznie więcej uwagi poświęcano pęcherzykom jajnikowym, komórkom jajowym, hormonom czy procesowi owulacji.
Tymczasem struktura znajdująca się niejako na obrzeżu jajnika pozostawała w cieniu.
W komentarzu opublikowanym przez eLife naukowcy podkreślają, że najnowsze wyniki każą ponownie przyjrzeć się rete ovarii i jego możliwemu znaczeniu dla dynamiki pęcherzyków oraz zdrowia reprodukcyjnego.
Historia rete ovarii może być bardzo atrakcyjna dla mediów społecznościowych.
„Naukowcy właśnie odkryli nową część kobiecego ciała” brzmi przecież spektakularnie.
Tyle że nie jest prawdą.
Znacznie ciekawsze jest coś innego.
Strukturę znaliśmy od dawna, ale przez lata nie wiedzieliśmy dokładnie, do czego służy.
Nowe technologie pozwoliły zobaczyć jej budowę i aktywność znacznie dokładniej niż kiedyś.
To zresztą nie pierwszy przypadek, kiedy coś uznawanego wcześniej za mało istotny element anatomii okazuje się bardziej złożone.
W biologii „wiemy, że coś istnieje” i „rozumiemy, jak to działa” to dwie zupełnie różne rzeczy.
To jedno z najbardziej oczywistych pytań.
Na razie naukowcy nie mogą powiedzieć, że zaburzenia rete ovarii są przyczyną niepłodności ani że można za jego pomocą diagnozować czy leczyć problemy z płodnością.
Badanie pokazuje jednak, że struktura wydziela substancje, znajduje się bezpośrednio przy jajniku i może uczestniczyć w komunikacji z jego środowiskiem.
Autorzy podejrzewają więc, że może mieć znaczenie dla rozwoju i utrzymywania prawidłowego funkcjonowania jajnika.
Potrzebne będą badania pokazujące, co dzieje się z jajnikiem, kiedy funkcjonowanie rete ovarii zostanie zaburzone.
Dopiero wtedy będzie można dokładniej odpowiedzieć na pytanie, jak istotna jest ta struktura.
Częściowo.
Prawdą jest, że naukowcy zainteresowali się strukturą, która przez wiele lat była niedoceniana.
Prawdą jest również, że nowe badania sugerują, iż może być ona aktywna i pełnić ważniejszą funkcję, niż dotychczas przypuszczano.
Nieprawdą jest natomiast stwierdzenie, że właśnie odkryto zupełnie nowy narząd kobiecego ciała.
Rete ovarii było opisywane już znacznie wcześniej.
Najważniejsza różnica polega na czymś innym:
dopiero teraz zaczynamy naprawdę rozumieć, co może robić.
I właśnie dlatego historia „zapomnianej” części jajnika jest znacznie ciekawsza niż sensacyjny nagłówek o odkryciu nowego organu.
Bo pokazuje, że nawet w dobrze poznanym - jak mogłoby się wydawać - ludzkim ciele nadal znajdują się struktury, o których funkcjach nauka ma więcej pytań niż odpowiedzi.
PMP
Fot. Wygenerowano AI
Komentarze