W mediach społecznościowych pojawiły się nagłówki informujące, że "Sejm zdekryminalizował aborcję". To jednak zbyt duże uproszczenie.
Uchwalona ustawa dotyczy przede wszystkim częściowej dekryminalizacji czynów związanych z przerwaniem ciąży oraz pomocy w samodzielnej aborcji. Nie oznacza natomiast, że Sejm wprowadził ogólne prawo do aborcji na życzenie czy całkowicie usunął odpowiedzialność karną związaną z przerywaniem ciąży.
Obowiązujący Kodeks karny przewiduje karę do 3 lat pozbawienia wolności dla osoby, która za zgodą kobiety przerywa jej ciążę z naruszeniem przepisów ustawy.
Taka sama kara grozi osobie, która pomaga kobiecie ciężarnej w przerwaniu ciąży z naruszeniem przepisów albo ją do tego nakłania.
Sama kobieta, która przerywa własną ciążę, nie jest na podstawie tych przepisów karana.
Najważniejsza zmiana dotyczy właśnie osób pomagających kobiecie w samodzielnym przerwaniu ciąży.
Uchwalony przez Sejm projekt zakłada usunięcie odpowiedzialności karnej za pomoc kobiecie ciężarnej w przerwaniu własnej ciąży oraz za nakłanianie jej do takiego działania. W praktyce chodzi między innymi o sytuacje związane z przekazaniem środków potrzebnych do przeprowadzenia aborcji farmakologicznej czy udzieleniem pomocy organizacyjnej.
Projekt wprowadza również zmiany dotyczące odpowiedzialności personelu medycznego. Lekarz, pielęgniarka lub położna mają nie odpowiadać karnie w określonych sytuacjach związanych między innymi z ratowaniem życia lub zdrowia kobiety oraz w przypadkach dotyczących ciężkich wad płodu.
To właśnie dlatego bardziej precyzyjne jest określenie tej zmiany jako częściowej dekryminalizacji, a nie pełnej legalizacji aborcji.
Głosowanie było wyjątkowo wyrównane.
Za ustawą głosowało 217 posłów, przeciw 213, a 3 wstrzymało się. Łącznie w głosowaniu wzięło udział 433 posłów, a 27 nie głosowało.
Projekt miał długą drogę legislacyjną. Wpłynął do Sejmu już 26 lipca 2024 roku. W listopadzie 2024 roku odrzucono wniosek o zakończenie prac nad nim w pierwszym czytaniu, a następnie projekt trafił do komisji nadzwyczajnej zajmującej się projektami dotyczącymi prawa do przerywania ciąży.
Dopiero 8 października 2026 roku komisja przedstawiła swoje sprawozdanie, a 20 października odbyło się drugie i trzecie czytanie.
Nie.
To szczególnie ważne w kontekście materiałów pojawiających się w social mediach. Samo uchwalenie ustawy przez Sejm nie oznacza jeszcze, że przepisy weszły w życie.
Na 23 października 2026 roku proces legislacyjny nadal nie jest zakończony. Oficjalna strona Sejmu wskazuje ustawę jako uchwaloną, ale prace nad nią pozostają niezakończone.
Dopóki cały proces legislacyjny nie zostanie zakończony i ustawa nie zostanie ogłoszona w Dzienniku Ustaw, obowiązują dotychczasowe przepisy Kodeksu karnego.
Warto więc ostrożnie podchodzić do nagłówków w rodzaju "Sejm zdekryminalizował aborcję".
Sejm rzeczywiście zrobił istotny krok w kierunku ograniczenia odpowiedzialności karnej związanej z pomocą w przerwaniu ciąży. Ustawa nie oznacza jednak pełnej legalizacji aborcji ani całkowitego usunięcia przepisów karnych.
Najbardziej precyzyjnie można powiedzieć:
Sejm uchwalił ustawę częściowo dekryminalizującą pomoc w aborcji i ograniczającą odpowiedzialność karną w określonych przypadkach.
Teraz kluczowe będzie to, czy ustawa zakończy całą drogę legislacyjną i w jakim ostatecznie kształcie zacznie obowiązywać.
PMP
Komentarze