Niegrzeczne dziecko – jak sobie poradzić?

Jak sobie radzić z niegrzecznym dzieckiem.
Jak powinniśmy postępować, jak reagować, kiedy mamy do czynienia z niegrzecznym, niesfornym malcem?

Załamywać ręce z geście rezygnacji, wybuchać płaczem, krzyczeć, bić, wyzywać nasze dziecko, szarpiąc za rękaw, bluzę czy kurtkę? Oczywiście, że nie. Niestety widok matki wyprowadzonej z równowagi, przemęczonej, rozgniewanej to widok dość powszechny.

Ciężko wychować dziecko na porządnego człowieka. Nikt z nas nie jest doskonały i nie wie wszystkiego. Popełnianie błędów jest rzeczą ludzką i wie o tym każdy z nas. Ważne jest jednak to, by próbować te błędy naprawiać, by starać się zmieniać, udoskonalać, zrozumieć, że w taki sposób niczego nie zyskamy. Nie możemy oczekiwać od naszego potomka, że on będzie lepszy, jeżeli sami nie chcemy być tacy. Musimy uświadomić sobie, co robimy źle, a to już będzie bardzo duży krok do przodu.

Dziecko nie jest z gruntu złe, nie rodzi się takie. Kiedy jest malutkie, kochamy je, wydaje nam się takie cudowne, urocze, piękne, dlaczego więc w późniejszym okresie jego życia przestajemy tak o nim myśleć? Co takiego robi nasz cudowny maluch? Po prostu się zmienia, dorasta. Nie koniecznie jednak dalej jest aniołkiem.

Dosyć często słyszymy, jak matki narzekają, ze ich dziecko jest niegrzeczne, nie słucha, co się do niego mówi, ucieka, nie zbiera zabawek, wpada nagle i szybko w złość. My nie umiemy sobie z tym poradzić, nie robimy więc nic, a już na pewno nic takiego, co może nam pomóc zmienić zachowania naszego diabełka wcielonego.

Przede wszystkim powinnyśmy się uspokoić. Łatwo powiedzieć, trudniej wykonać, ale bez tego nic się nie zmieni. Kiedy dziecko widzi zdenerwowaną matkę, zachowuje się podobnie jak ona, ponieważ udzielają mu się emocje matki, a poza tym dziecko jest doskonałym obserwatorem naszych zachowań. Jeżeli my nie nauczymy się panować nad sobą, nasz rozwydrzony szkrab również się tego nie nauczy. Będzie tupał, skakał, płakał, krzyczał, próbował coś ugrać, zyskać! Jeśli chociaż raz w ten sposób mu ulegniemy, spełnimy zachciankę dla świętego spokoju, jego metody okażą się skuteczne, przyniosą zamierzony skutek, możemy mieć pewność, że będzie zachowywał się podobnie coraz częściej. W sklepie, gdy nie kupimy mu zabawki, którą on w tej chwili chce mieć, w domu, kiedy zabronimy mu oglądać bajek, nie damy teraz, zaraz, natychmiast chipsów, cukierków, batonika.

Musimy być konsekwentni i spokojni, wytrwale dążyć do celu, a wtedy dziecko zrozumie, kto tu jest rodzicem i kto ustala warunki, kto kogo ma słuchać. Dziecko powinno wykonywać polecenia, robić to, o co go prosimy, nauczyć się, że jeżeli zrobi coś źle, na pewno zostanie ukarane, jeśli zaś wykona swoje obowiązki otrzyma nagrodę.

Wina nie leży tylko i wyłącznie po stronie naszego potomka, musimy to jasno i wyraźnie powiedzieć, czasami o wiele bardziej to my jesteśmy odpowiedzialni za taki, a nie inny stan rzeczy. Nie zawsze jednak zachowujemy się w pełni świadomie, denerwujemy się całkiem bezmyślnie, nie zastanawiając się nad tym, nie zdając sobie nawet z tego sprawy. Najważniejsze, byśmy byli tego świadomi.

Przed nami mnóstwo pracy, obowiązków, wymagających cierpliwości, konsekwencji, zdyscyplinowania. Nauczmy się stawiać i sobie i dziecku wymagania. I zróbmy wszystko, byśmy nie mieli problemów z niegrzecznym dzieckiem, ani ono z nami.

Anna Grzyb
(anna.grzyb@dlalejdis.pl)

Fot. sxc.hu



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat