W sobotę 31 października 2026 roku o godzinie 14.00 mają rozpocząć się demonstracje organizowane przez młodzieżową inicjatywę „Gen Z regelt”, znaną również jako „Gen Z steht auf”.
Protesty zapowiedziano między innymi w Berlinie, Hamburgu, Monachium, Kolonii, Frankfurcie i Düsseldorfie.
Według informacji Deutsche Welle z 22 października na stronie organizatorów zarejestrowano niemal 34 tysiące deklaracji udziału w demonstracjach w 21 miastach.
Nie oznacza to jednak, że dokładnie tyle osób pojawi się na ulicach. Internetowe deklaracje nie są wiążące, a rzeczywista frekwencja może znacząco odbiegać od zapowiedzi.
Za mobilizacją stoi pokolenie Z, które coraz głośniej wyraża niezadowolenie z sytuacji społecznej i gospodarczej.
Organizatorzy domagają się większych inwestycji w edukację, lepszej ochrony zdrowia, działań na rzecz klimatu i ograniczenia rosnących kosztów życia.
Sprzeciwiają się również obowiązkowej służbie wojskowej oraz oszczędnościom budżetowym, które ich zdaniem uderzają w młode pokolenie.
Inspiracją stały się demonstracje młodzieży we Francji, gdzie protesty dotyczące edukacji i warunków życia przerodziły się w szerszy ruch społeczny. Części zgromadzeń towarzyszyły brutalne zamieszki.
Władze Niemiec nie lekceważą sytuacji. Federalne Ministerstwo Spraw Wewnętrznych poinformowało, że służby bezpieczeństwa monitorują internetowe wezwania do protestów i pozostają w kontakcie z odpowiednimi instytucjami we Francji oraz Włoszech.
Szczególną ostrożność zachowują funkcjonariusze w Berlinie, Hamburgu i Hesji.
Hamburska policja zapowiedziała duży Einsatz, czyli operację zabezpieczenia miasta. Na ulicach ma pojawić się więcej funkcjonariuszy, a do obserwacji sytuacji mogą zostać wykorzystane drony.
Niepokój wzbudzają pojawiające się w internecie wezwania do przemocy i plądrowania sklepów.
Dodatkowym wyzwaniem jest termin demonstracji. Halloween oznacza większą liczbę ludzi na ulicach, maski i częstsze używanie pirotechniki. Wszystko to może utrudniać rozpoznawanie osób dopuszczających się naruszeń prawa.
Przedstawiciele inicjatywy „Gen Z regelt” podkreślają, że planowane demonstracje mają mieć charakter pokojowy.
Ich celem jest zwrócenie uwagi polityków na problemy młodego pokolenia, a nie wywoływanie zamieszek.
Jednak 24 października niemiecka Federalna Konferencja Uczniowska (Bundesschüler*innenkonferenz) opublikowała oświadczenie, w którym zdystansowała się od protestów zaplanowanych na Halloween.
Organizacja wskazała na niejasne struktury organizacyjne i ryzyko politycznego wykorzystywania niezadowolenia młodzieży. Jednocześnie zaznaczyła, że nadal popiera prawo uczniów do pokojowego protestowania.
Na razie nie ma podstaw, aby przesądzać, że demonstracje zakończą się przemocą.
Niemieckie władze podkreślają konieczność odróżniania pokojowych uczestników protestów od radykalnych środowisk, które mogą próbować wykorzystać zgromadzenia do własnych celów.
Jedno jest pewne: 31 października będzie ważnym sprawdzianem zarówno dla organizatorów, jak i niemieckich służb.
W mediach społecznościowych krążą już sensacyjne grafiki przedstawiające dziesiątki tysięcy demonstrantów. Warto jednak pamiętać, że protesty dopiero mają się odbyć, a publikowane fotografie tłumów pochodzą z innych wydarzeń.
Czy na niemieckie ulice rzeczywiście wyjdą dziesiątki tysięcy młodych ludzi? I czy demonstracje pozostaną pokojowe? Odpowiedzi poznamy dopiero 31 października.
PMP
Komentarze