Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że trwają działania mające na celu wyjaśnienie incydentu w powiecie łukowskim. — Otrzymałem najnowsze meldunki od dowódcy operacyjnego. Wszystkie służby prowadzą intensywne czynności, a analiza zdarzenia obejmuje różne możliwe wersje. Musimy pamiętać, że Polska graniczy z obszarem, gdzie toczy się wojna — zaznaczył szef MON.
Na miejscu zdarzenia, w miejscowości Osiny (woj. lubelskie), pracują policjanci, Żandarmeria Wojskowa, żołnierze WOT oraz wojska operacyjne. Teren został zabezpieczony i jest szczegółowo sprawdzany. W działaniach biorą udział także śmigłowce i drony wojskowe, które monitorują obszar potencjalnie objęty skutkami incydentu.
Minister przekazał, że wstępna analiza systemów radiolokacyjnych nie potwierdziła naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej. Pod uwagę brane są trzy scenariusze: wlot rosyjskiego drona, użycie maszyny do przemytu lub możliwy akt sabotażu. — Podobne zdarzenia odnotowano wcześniej w Rumunii i na Litwie, dlatego musimy rozpatrywać każdą możliwość — dodał minister.
Ilona Podsiadła
(ilona.podsiadla@dlalejdis.pl)
Fot. freepik.com
Komentarze