Nowe ognisko Eboli. WHO alarmuje, ale eksperci uspokajają Europę

Nowe ognisko Eboli w Afryce budzi niepokój, jednak eksperci uspokajają: ryzyko dla mieszkańców Europy pozostaje obecnie bardzo niskie.
Światowa Organizacja Zdrowia ponownie alarmuje w sprawie wirusa Ebola. W maju 2026 roku WHO ogłosiła stan zagrożenia zdrowia publicznego o znaczeniu międzynarodowym po wykryciu nowego ogniska choroby w Demokratycznej Republice Konga oraz Ugandzie. Informacja szybko obiegła media na całym świecie i wywołała niepokój również w Europie. Czy mamy się czego obawiać?

Obecne ognisko dotyczy wariantu Bundibugyo, jednego z mniej znanych szczepów wirusa Ebola. Choroba szerzy się głównie na terenach objętych konfliktami zbrojnymi i problemami humanitarnymi, co znacznie utrudnia działania medyczne oraz izolowanie zakażonych osób. Według zagranicznych mediów liczba podejrzanych przypadków stale rośnie, a sytuacja jest dynamiczna.

Ebola to ciężka choroba wirusowa, która przenosi się poprzez kontakt z krwią lub innymi płynami ustrojowymi osoby zakażonej. Objawy początkowo mogą przypominać grypę: pojawia się gorączka, osłabienie, bóle mięśni i głowy. W późniejszym etapie mogą wystąpić krwawienia oraz niewydolność narządów. Choroba bywa bardzo niebezpieczna, dlatego każde nowe ognisko budzi ogromne zainteresowanie służb sanitarnych.

Eksperci podkreślają jednak, że obecnie ryzyko dla mieszkańców Europy pozostaje bardzo niskie. Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób ocenia, że zagrożenie rozprzestrzenienia się wirusa poza Afrykę jest ograniczone. Kraje europejskie dysponują procedurami bezpieczeństwa, systemami monitorowania oraz możliwością szybkiego reagowania na ewentualne przypadki zakażeń.

Problemem pozostaje natomiast fakt, że dla wariantu Bundibugyo nie istnieje jeszcze szeroko dostępna szczepionka o skuteczności porównywalnej do preparatów stosowanych wobec szczepu Zaire. Naukowcy intensywnie pracują nad nowymi rozwiązaniami, ale sytuacja pokazuje, że świat nadal musi być przygotowany na pojawianie się kolejnych zagrożeń epidemiologicznych.

Po doświadczeniach pandemii COVID-19 wiele osób reaguje na podobne informacje z dużym niepokojem. Specjaliści apelują jednak, by zachować spokój i korzystać wyłącznie ze sprawdzonych źródeł informacji. Na ten moment nie ma powodów do paniki, choć rozwój sytuacji w Afryce jest stale monitorowany przez międzynarodowe organizacje zdrowotne.

PMP

Fot. Wygenerowano AI



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat