31 lipca 2026 roku Sejm uchwalił nowelizację Prawa oświatowego oraz ustawy o Systemie Informacji Oświatowej. Za przyjęciem nowych przepisów zagłosowało 251 posłów, 24 było przeciw, a 168 wstrzymało się od głosu. Ustawa trafi teraz do Senatu, a następnie będzie wymagała podpisu prezydenta. Dopiero po zakończeniu całej procedury legislacyjnej możliwe będzie rozpoczęcie pilotażu.
Nowy system ma być publiczną i bezpłatną alternatywą dla komercyjnych dzienników elektronicznych, z których korzysta obecnie większość polskich szkół. Według danych przytoczonych w ocenie skutków regulacji ponad 97 proc. publicznych szkół podstawowych i ponadpodstawowych, które przekazały odpowiednie informacje, używa już elektronicznego dziennika.
Państwowy eDziennik ma umożliwiać między innymi:
System ma być dostępny przez przeglądarkę internetową oraz za pośrednictwem aplikacji mObywatel i mObywatel Junior. Korzystanie z podstawowych i dodatkowych funkcji nie będzie wymagało wykupienia abonamentu, a w systemie nie mają pojawiać się reklamy.
Jednym z głównych argumentów Ministerstwa Edukacji Narodowej jest zapewnienie wszystkim rodzicom takiego samego dostępu do informacji o dziecku. Obecnie korzystanie z internetowej wersji komercyjnego dziennika jest zazwyczaj bezpłatne, ale niektórzy operatorzy pobierają opłaty za dodatkowe funkcje w aplikacji mobilnej.
Płatne mogą być między innymi powiadomienia, wygodne przełączanie kont dzieci, moduł wiadomości czy możliwość usprawiedliwiania nieobecności. Według rządowych szacunków rodzina może wydawać na dodatkowe funkcje od około 33 do ponad 50 zł rocznie za jedno dziecko.
Państwowy system ma zapewniać pełny dostęp bez opłat, niezależnie od liczby dzieci w rodzinie. Może to być szczególnie wygodne dla rodziców, których dzieci chodzą do różnych placówek korzystających obecnie z odmiennych programów.
Pierwszy etap wdrożenia ma rozpocząć się w roku szkolnym 2026/2027. Zgodnie z zapowiedziami Ministerstwa Edukacji w testach weźmie udział około 40 szkół. Mają znaleźć się wśród nich placówki podstawowe i ponadpodstawowe, w tym licea i technika, a także szkoły artystyczne.
Projekt przewiduje udział co najmniej jednej szkoły z każdego województwa oraz przynajmniej dwóch szkół artystycznych. Ostateczna liczba placówek ma być jednak większa, aby system można było sprawdzić w szkołach różniących się wielkością, profilem i organizacją pracy. Udział w pilotażu będzie dobrowolny.
W testowanych placówkach nowy eDziennik nie zastąpi od razu dotychczasowego systemu. Szkoły będą nadal prowadzić oficjalną dokumentację na obecnych zasadach, natomiast dane wprowadzane do państwowej platformy będą miały charakter próbny i szkoleniowy. W praktyce może to oznaczać czasowe wykonywanie części czynności w dwóch systemach.
Państwowy eDziennik nie ma być obowiązkowy. Po zakończeniu pilotażu i udostępnieniu pełnej wersji szkoły same zdecydują, czy chcą korzystać z rozwiązania publicznego, czy pozostać przy systemie oferowanym przez prywatnego dostawcę.
Decyzję ma podejmować dyrektor szkoły za zgodą organu prowadzącego. Oznacza to, że na rynku nadal będą mogły działać różne dzienniki elektroniczne, a państwowy system stanie się jedną z dostępnych możliwości. Pełne wdrożenie dla zainteresowanych szkół podstawowych, ponadpodstawowych i artystycznych zaplanowano od 1 września 2027 roku.
eDziennik ma być zintegrowany z Systemem Informacji Oświatowej. Dane identyfikacyjne szkoły, uczniów i nauczycieli będą mogły być pobierane z istniejących rejestrów, co ma ograniczyć konieczność wielokrotnego wpisywania tych samych informacji.
System będzie również korzystał z państwowych narzędzi identyfikacji elektronicznej. W planach znajduje się logowanie z wykorzystaniem Węzła Krajowego i aplikacji mObywatel, a jednym z zabezpieczeń ma być uwierzytelnianie dwuskładnikowe.
Ministerstwo zapewnia, że rozwiązanie będzie spełniało wysokie standardy bezpieczeństwa. Centralizacja tak dużej ilości informacji o uczniach budzi jednak pytania dotyczące ochrony danych, skutków ewentualnej awarii oraz konsekwencji nieuprawnionego dostępu. Ostateczną odpowiedź na te obawy mają przynieść testy bezpieczeństwa i sam pilotaż.
Związek Nauczycielstwa Polskiego zwrócił uwagę, że w okresie pilotażu nauczyciele mogą zostać zmuszeni do równoległego korzystania z dwóch dzienników. Zdaniem związkowców testowanie systemu nie powinno odbywać się kosztem czasu przeznaczonego na pracę z uczniami.
ZNP wskazuje również, że państwowy eDziennik w pierwszej wersji może nie współpracować ze wszystkimi narzędziami wykorzystywanymi przez szkoły, na przykład systemami do planowania zajęć, rozliczania wynagrodzeń, prowadzenia biblioteki czy obsługi stołówki. Obawy dotyczą także nasilania zjawiska określanego jako „cyfrowa smycz”, czyli oczekiwania, że nauczyciele będą odpowiadać na wiadomości rodziców również po godzinach pracy.
Dla rodziców, uczniów i szkół system ma być bezpłatny, ale jego stworzenie i utrzymanie zostanie sfinansowane z budżetu państwa.
W rządowej ocenie skutków regulacji koszty wdrożenia po stronie Centrum Informatycznego Edukacji oszacowano na 7,2 mln zł do końca września 2027 roku. Ministerstwo Cyfryzacji i Centralny Ośrodek Informatyki mają w latach 2026-2027 przeznaczyć na projekt około 61,78 mln zł. Łączne wydatki na rozwój i utrzymanie systemu w ciągu dziesięciu lat oszacowano na około 216 mln zł.
Przyjęcie ustawy przez Sejm nie oznacza jeszcze, że państwowy eDziennik na pewno zacznie działać we wrześniu. Projektem ma zająć się Senat podczas posiedzenia zaplanowanego na 5-7 sierpnia 2026 roku. Senatorowie mogą przyjąć ustawę bez zmian, wprowadzić poprawki albo ją odrzucić. Później dokument trafi do prezydenta.
Dopiero po wejściu przepisów w życie MEN będzie mogło formalnie rozpocząć pilotaż. Jeśli harmonogram zostanie utrzymany, wybrane szkoły przetestują nowy system w nadchodzącym roku szkolnym, a od września 2027 roku państwowy eDziennik ma stać się dobrowolną alternatywą dostępną w całym kraju.
Dla rodziców największą zmianą może być bezpłatny dostęp do wszystkich funkcji w jednej aplikacji. Dla nauczycieli i dyrektorów kluczowe będzie natomiast to, czy nowy system rzeczywiście ograniczy liczbę obowiązków, czy w pierwszym okresie dołoży szkołom kolejnych zadań.
PMP
Fot. Wygenerowano AI
Komentarze