„Po moim trupie” – recenzja
To już czwarta odsłona serii o londyńskiej Policji Metropolitalnej. Jeffrey Archer znów rzuca swego bohatera w wir niezwykłych wydarzeń. Warwicka nadal interesuje jedno – złapanie na gorącym uczynku, oficjalnie uznanego za zmarłego, Milesa Faulknera. Czy uda mu się odkryć miejsce, w którym ukrywa się poszukiwany zbieg, a może ponownie Booth Watson umożliwi swojemu klientowi ucieczkę?
To jednak nie wszystko. W międzyczasie zespół pod dowództwem Warwicka zajmuje się sprawami niewyjaśnionych morderstw, a „chórzysta” wybierze się nawet na wakacyjny wypoczynek, gdzie i tak będzie musiał rozwikłać zagadkę tajemniczej śmierci. Tym razem Archer nie uraczy nas błyskotliwymi potyczkami słownymi na sali sądowej, ale da nam lekcję zemsty na zimno w bezbłędnym wykonaniu. Akcja nabierze tempa, gdy jeden z członków zespołu, do tej pory tajny funkcjonariusz Hogan, postanowi nagiąć zasady w imię sprawiedliwości. Zapewniam, że będzie w tej materii wyjątkowo pomysłowy i sprawny.
„Po moim trupie” to wciągająca, pełna krętych uliczek lektura, której akcja toczy się w całkiem przyzwoitym tempie. Sekrety, kłamstwa, oszustwo, podstęp – z tym codziennie mierzą się oficerowie policji. Szczególnie podobało mi się to, że tym razem każdy z wątków rozgrywał się w innym rejonie świata, więc nie było tu miejsca na nudę. Autor misternie połączył wątki i zostawił również miejsce na niespodzianki i nieoczekiwane rozwiązania. Archer to prawdziwy arystokrata w świecie literatury. Jego książki trzymają w napięciu, choć nie używa tanich sztuczek, wzbudzają emocje bez mililitra krwi, a przy tym są świetnie przemyślane i skomponowane.
Jeffrey Archer jest jednym z najlepszych współczesnych gawędziarzy wśród pisarzy. Świetnie prowadzi historię i rozwija wątki, a robi to z taką lekkością, że płyniemy z prądem przez kolejne strony. „Po moim trupie” można z powodzeniem przeczytać jako odrębną powieść, ale aby czerpać pełną przyjemność z lektury, warto zacząć od początku. Z niecierpliwością czekam na kolejną odsłonę przygód Williama Warwicka i jego nieugiętego w walce z przestępczością zespołu.
Anna Wasyliszyn
(anna.wasyliszyn@dlalejdis.pl)
Jeffrey Archer, „Po moim trupie” , Poznań, Dom Wydawniczy Rebis, 2023
Ostatnio dodane
- „Góralu, czy ci nie żal? Opowieść o zatraceniu” – recenzja
- „Demoniczne dwudziestolecie” – recenzja
- „Germinal” – recenzja
- „Yakari. Zemsta rosomaka. Tom 26” - recenzja
- „Życie z mindfulness” – recenzja
- „Inkluzja” – recenzja
- „Tajne sprawy chomiczki Zdzisławy. Misja omlety” – recenzja
- „Historia magii, czarodziejstwa i okultyzmu” – recenzja
- „Iluzjon” - recenzja
- „Twoja (Anty)Bucket Lista” – recenzja

Komentarze