„Wieczne igrzysko. Imię duszy” – recenzja

Recenzja książki „Wieczne igrzysko. Imię duszy”.
Siły piekła w starciu z siłami zakonu. Tak mógłby brzmieć opis publicystyki rodem z Frondy, jednak to zapowiedź historii osadzonej we współczesnych realiach, której autor nie waha się mieszać gatunków literackich. „Wieczne igrzysko…”, to bowiem nie tylko fantastyka, ale także odrobina horroru, kryminału, czy też opowieści wojennej. Jak wypada ta mieszanka?

Jakub Pawełek tworzy rzeczywistość, w której we współczesnym nam świecie istnieje ukryty świat, gdzie specjalne siły kościoła – Kanonicy - toczą nieustanna walkę z siłami piekieł.    Zadaniem Kanoników jest walka z piekielnymi bestiami, zamykanie otwierających się w różnych zakątkach świata wrót do piekieł, oraz utrzymywanie tego procederu w tajemnicy przed zwykłymi śmiertelnikami. Główna bohaterka, Roksana, w trakcie misji w Czechach doświadcza czegoś, co nie powinno mieć miejsca, a ma związek z jej przeszłością… Walka przybiera na sile, po stronie kościoła zaczyna przybywać ofiar.

Autor stworzył ciekawy świat przedstawiony, w którym do Kanoników należą przedstawiciele różnych wyznań, nie tylko Kościoła Katolickiego, co daje bardziej zróżnicowany obraz i pozwala na wykreowanie różnorodnych bohaterów. W „Wiecznych igrzyskach” udało się stworzyć kila interesujących postaci, z których Roksana zapowiada się najbardziej obiecująco, nie tylko ze względu na kobiece spojrzenie, ale także z powodu tajemniczej przeszłości, którą autor ciekawie rozgrywa. Nie gorzej wypadają inni, szczególnie enigmatyczna wysłanniczka Watykanu, Oradea, czy też szara eminencja biskup Augustyniak.

Pierwszy tom przygód Roksany i jej towarzyszy broni, wypada naprawdę dobrze. Autorowi udało się zgrabnie połączyć wątki współczesne z elementami archaicznymi, a także stworzyć przekonującą wizję świata, w którym co rusz dochodzi do ingerencji sił piekielnych w rzeczywistość ludzi. Sceny akcji wypadają na tyle przekonująco, że nie są nużące, a przeskakiwanie między stylami literackimi, sprawia, że każdy znajdzie tutaj coś dla siebie niezależnie od tego, czy jest miłośnikiem powieści wojennych, horrorów, czy też zakręconych i mrocznych thrillerów. Akcja prowadzona w dobrym tempie jest zgrabnie wyważona między scenami, które wymagają nagłego przyspieszenia, a tymi, które pozwalają eksplorować nam świat przedstawiony, aż do finału każącego nam z niecierpliwością oczekiwać kolejnej części.

„Wieczne Igrzysko. Imię duszy” to naprawdę ciekawa propozycja, dobrze zapowiadająca się jako wprowadzenie do ciekawego uniwersum i ukazująca nam równie ciekawych bohaterów i bohaterki, którym mamy ochotę towarzyszyć w następnych tomach

Małgorzata Tomaszek
(malgorzata.tomaszek@dlalejdis.pl)

Jakub Pawełek, „Wieczne Igrzysko. Imię duszy”, Skarpa Warszawska, Warszawa 2024




Społeczność

Newsletter

Reklama



 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat