„Podatek od straty” od 2027 roku? Wyjaśniamy, czym są Konta OKI

Od 2027 roku Konta OKI mają zastąpić podatek Belki nową daniną od wartości aktywów. Wyjaśniamy, kto może zapłacić mimo straty i kiedy takie konto będzie opłacalne.
Nowe Osobiste Konta Inwestycyjne mają umożliwić inwestowanie bez podatku Belki. Kontrowersje budzi jednak podatek naliczany od wartości zgromadzonych aktywów, który może być należny nawet wtedy, gdy inwestor poniesie stratę.

W mediach społecznościowych pojawiają się informacje, że od 2027 roku Polacy zapłacą nowy „podatek od oszczędności” lub nawet „podatek od straty”. Takie określenia brzmią niepokojąco, ale wymagają ważnego doprecyzowania. Nowe przepisy nie obejmą wszystkich kont bankowych, lokat ani zwykłych rachunków maklerskich. Podatek będzie związany wyłącznie z dobrowolnymi Osobistymi Kontami Inwestycyjnymi, czyli OKI.

Sejm uchwalił ustawę 3 lipca 2026 roku, a 23 lipca Senat przyjął ją bez poprawek. Kolejnym etapem procedury jest decyzja prezydenta. Przepisy mają wejść w życie 1 stycznia 2027 roku.

Czym będzie Osobiste Konto Inwestycyjne?

OKI ma być nowym sposobem na oszczędzanie i inwestowanie. Pełnoletnia osoba będzie mogła otworzyć takie konto w banku, domu maklerskim, funduszu inwestycyjnym lub innej uprawnionej instytucji finansowej. Posiadanie OKI będzie całkowicie dobrowolne, a środki będzie można wpłacać i wypłacać bez konieczności czekania do emerytury.

Najważniejszą korzyścią ma być brak 19-procentowego podatku od zysków kapitałowych, nazywanego podatkiem Belki. Odsetki, dywidendy oraz zyski ze sprzedaży instrumentów zgromadzonych na OKI nie będą opodatkowane w dotychczasowy sposób.

Nie oznacza to jednak, że wszystkie aktywa na koncie będą zawsze całkowicie wolne od danin.

Limity zwolnienia z podatku

W przypadku aktywów inwestycyjnych, takich jak akcje czy jednostki funduszy, zwolnienie ma obejmować wartość do 100 tys. zł. W ramach tego limitu maksymalnie 25 tys. zł będzie mogło przypadać na część oszczędnościową, między innymi środki na lokatach lub skarbowe obligacje oszczędnościowe.

Łączny limit zwolnienia dla jednej osoby ma wynosić 100 tys. zł, niezależnie od liczby posiadanych kont OKI. Od 2030 roku limity mają być corocznie waloryzowane z uwzględnieniem inflacji.

Od wartości przekraczającej ustawowe limity zostanie naliczony podatek od wartości aktywów. Jego stawka będzie odpowiadała 19 proc. stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego obowiązującej 31 października poprzedniego roku. W 2027 roku stawka ma wynieść 0,85 proc.

Czy podatek będzie pobierany również przy stracie?

Tak, w określonych przypadkach jest to możliwe. Podatek nie będzie bowiem zależał od tego, czy inwestor zarobił na akcjach, funduszach lub innych instrumentach. Podstawą jego obliczenia ma być średnia wartość aktywów zgromadzonych na wszystkich kontach OKI w ciągu roku.

Oznacza to, że osoba posiadająca aktywa przekraczające limit zwolnienia może zapłacić podatek nawet wtedy, gdy wartość jej inwestycji spadła. Biuro Legislacyjne Senatu zwróciło uwagę, że obowiązek podatkowy będzie związany z samym posiadaniem aktywów, niezależnie od ekonomicznego wyniku inwestowania. Podatek może więc wystąpić także w roku, w którym podatnik nie osiągnie dochodu, a nawet poniesie stratę.

Nie jest to jednak dosłownie podatek od straty. Formalnie będzie to podatek od wartości aktywów, który może zostać naliczony pomimo straty.

Jak może wyglądać rozliczenie?

Załóżmy w dużym uproszczeniu, że średnia roczna wartość kwalifikowanych inwestycji na OKI wyniesie 200 tys. zł. Po odjęciu limitu 100 tys. zł opodatkowana pozostanie nadwyżka wynosząca 100 tys. zł.

Przy stawce 0,85 proc. podatek wyniesie 850 zł. Kwota może być należna niezależnie od tego, czy inwestor zakończy rok z zyskiem, czy ze stratą.

Rzeczywiste rozliczenie będzie jednak bardziej skomplikowane, ponieważ pod uwagę ma być brana średnia wartość aktywów w roku, a nie jedynie saldo widoczne na koncie 31 grudnia. Informacje potrzebne do obliczenia podatku mają przekazywać instytucje finansowe, a rozliczenie ma odbywać się cyfrowo za pośrednictwem e-Urzędu Skarbowego.

Czy korzystanie z OKI będzie opłacalne?

Dla osób, które zmieszczą się w limitach zwolnienia, OKI może być atrakcyjnym rozwiązaniem. Nie zapłacą one ani podatku Belki od osiągniętych zysków, ani podatku od wartości aktywów.

Sytuacja staje się mniej oczywista po przekroczeniu 100 tys. zł. Przy wysokiej stopie zwrotu podatek od aktywów może okazać się korzystniejszy niż 19-procentowy podatek od zysków. Przy niewielkim zysku, braku zysku lub spadku wartości inwestycji właściciel OKI może jednak zapłacić więcej, niż gdyby korzystał ze zwykłego rachunku.

Przed otwarciem konta warto więc sprawdzić nie tylko możliwość uniknięcia podatku Belki, ale także planowaną wartość inwestycji, rodzaj wybieranych instrumentów i poziom ryzyka. OKI nie będzie obowiązkowe i nie zastąpi automatycznie zwykłych lokat, rachunków oszczędnościowych ani kont maklerskich.

Określenie „podatek od straty” jest uproszczeniem, ale zwraca uwagę na realną wadę nowych przepisów. Osoba, która przekroczy limity zwolnienia, może zostać zobowiązana do zapłaty podatku, mimo że jej inwestycje w danym roku nie przyniosły oczekiwanych rezultatów.

PMP

Fot. Wygenerowano AI



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat