Praca i rodzicielstwo to zgrany duet

Jak pogodzić pracę z rodzicielstwem.
W dniach 9-10 marca 2010 r. w gmachu Sejmu RP odbyła się międzynarodowa konferencja "Polska dla rodziny - rodzina dla Polski",

współfinansowana przez Unię Europejską w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego.  Inicjatorzy przedsięwzięcia to Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej oraz Centrum Rozwoju Zasobów Ludzkich w Warszawie, wspierani przez partnera społecznego Związek Dużych Rodzin "Trzy Plus".

Motto przewodnie przedsięwzięcia najlepiej oddają słowa jej honorowego patrona - marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego: "Rodzina jest sprawą o charakterze fundamentalnym dla przyszłości Polski". Fundamenty te jednak pozostawiają wiele do życzenia, bowiem statystyki niezmiennie wykazują niski wskaźnik przyrostu naturalnego (zaledwie 1,3). Skąd taka niska frekwencja? Głównie z negatywnego nastawienia pracodawców do kobiet, a właściwie do macierzyństwa, które w oczach chlebodawców obniża atrakcyjność płci pięknej na rynku pracy. Polska wykazuje najniższy w Europie wskaźnik aktywności zawodowej kobiet (47,5%).

Konferencja została zorganizowana w celu zniwelowania błędnego spojrzenia na rodzicielstwo i wypracowania, w oparciu o doświadczenia międzynarodowe i krajowe, polskiego modelu polityki rodzinnej. Głównie w oparciu o przygotowany w MPiPS Projekt Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki "Godzenie ról rodzinnych i zawodowych kobiet i mężczyzn". A następnie realizację drugiego członu Projektu, tj. "Wsparcie systemowe instytucji rynku pracy" w celu poszerzenia wiedzy i świadomości władz samorządowych oraz lokalnych instytucji rynku pracy w powyższym zakresie.

Dwa plus dwa, często = jeden żywiciel rodziny
"Pierwszy problem, kiedy kobieta się budzi - jak ugotować z jednego litra mleka śniadanie dla ośmiorga dzieci" - to nie cytat z książki, ale autentyczne dylematy dotykające rodziny wielodzietne. W Polsce trudności z zaspokajaniem potrzeb na poziomie minimum socjalnego dotyka co drugą rodzinę z zaledwie dwojgiem dzieci, nie wspominając o liczniejszym potomstwie. Małżonkowie stają przed dylematem - chcemy mieć dużą rodzinę, ale czy możemy sobie pozwolić, by tylko jedno z nas na nią zarabiało?

Minister Pracy i Polityki Społecznej Jolanta Fedak przyznała, że "godzenie pracy z wychowywaniem dzieci jest w Polsce dużym problemem". Funkcję koła ratunkowego dla rodziców, zdaniem pani minister, powinny spełnić tzw. ustawa żłobkowa i ustawa o formach opieki nad dziećmi do lat trzech, których projektami rząd ma się zająć na przyszłotygodniowych posiedzeniach. Przynajmniej takich obietnic minister Fedak, dlalejdis.pl miało okazję wysłuchać podczas krótkiej, bo zaledwie dwudziestominutowej konferencji zorganizowanej dla przedstawicieli mediów w dniu 9 marca br. Jaki los czeka wspomniane ustawy, sprawdzimy niebawem.

Minister Fedak zwróciła także uwagę na funkcjonujące już w polskim  prawie rozwiązanie ułatwiające godzenie pracy zawodowej z opieką nad dziećmi, a mianowicie elastyczny czas pracy. Przepisy i praktyka ich stosowania niestety nie zawsze idą w parze. Z badań przeprowadzonych na potrzeby Projektu "Godzenie ról..." wynika, że większość pracodawców zamiast korzyści płynących z wdrożenia w firmie tego rodzaju rozwiązań, widzi jedynie koszty. Minister zadeklarowała, że część środków unijnych, pozostających do dyspozycji resortu pracy, zostanie przeznaczonych na kampanię promującą elastyczne formy zatrudnienia.

Prestiżowa kura domowa
Pojęcie "gospodyni domowa" w Polsce nie kojarzy się z przedsiębiorczymi i atrakcyjnymi bohaterkami amerykańskiego serialu "Gotowe na wszystko". U nas taką kobietę określa się pogardliwie mianem  kury domowej.

Tę niechlubną opinię potwierdziła, zaproszona na konferencję, Danuta Duch-Krzystoszek z Instytutu Filozofii i Socjologii PAN: "Praca domowa jest nieopłacalna i nie cieszy się prestiżem". Zwłaszcza wśród mężczyzn, z których jedynie 7% przyznaje, że poświęca więcej niż połowę czasu na prace domowe. Statystyki wykazują, że im bardziej samiec zasila domowy budżet, tym mniej angażuje się w dbanie o swoje gniazdo. W końcu od czego ma samicę?

Projekt "Godzenie ról..." ma spowodować metamorfozę patriarchalnych poglądów na podział obowiązków w rodzinie w równouprawnienie obu płci w małżeństwie i rodzicielstwie. Jeśli zamiar się powiedzie, to przyszłość maluje się nam (kobietom) w pięknych kolorach.

Sąsiedzi
Podczas konferencji przedstawiciele rządów i instytucji państw Unii Europejskiej: Francji, Danii, Litwy, Czech, Węgier, Niemiec i Łotwy, zdradzili tajniki polityki rodzinnej i mechanizmy godzenia ról zawodowych z rodzicielskimi w swoich krajach.

Litwin Tomas Milevicus żartował, że w jego kraju postulat równouprawnienia został w pełni zrealizowany, gdyż kobiety objęły trzy kluczowe stanowiska: prezydenta, przewodniczącego parlamentu i ministra obrony narodowej. Zapewne żeńskiej aktywności sprzyjają obowiązujące na  Litwie regulacje prawne, przyznające każdemu z rodziców w rodzinie z dwojgiem dzieci, prawo do jednego dnia dodatkowego urlopu w miesiącu. W przypadku trojga lub większej ilości potomstwa, zarówno matka, jak i ojciec otrzymują dwa dni takiego urlopu.

Czechy, jak przekonywała Katerina Cadyova z tamtejszego odpowiednika naszego MPiPS, oprócz długich urlopów macierzyńskich, ulg podatkowych dla przedszkoli (do których uczęszcza aż 80% dzieci w wieku od 3 do 5 lat) oraz dodatkowych świadczeń dla pracodawców zatrudniających osoby wychowujące dzieci, promują także ojcostwo jako odrębną wartość samą w sobie.

Warte uwagi wydają się francuskie rozwiązania wprowadzające "asystentki rodzinne". Funkcje takie mogą pełnić jedynie osoby, które spełniły szereg prawnie określonych kryteriów i uzyskały stosowne zezwolenia. Dzięki czemu rodzice bez obaw mogą je angażować do pomocy w opiece nad swoimi pociechami. Prezes UNAF, Krajowego Związku Stowarzyszeń Rodzinnych we Francji - Francois Fondard, przekonując do tego typu instytucji, wykazywał że w 2009 r. ponad 500 tys. francuskich dzieci pozostawało pod opieką asystentek rodzinnych.

Czy polski system prawny zaadoptuje sąsiedzkie propozycje?

Polacy nie gęsi i własne rozwiązania wypracują
Jeden z głównych celów konferencji to opracowanie naszych, ojczystych regulacji w polityce prorodzinnej. Jednak nie o kopiuj - wklej, np. z francuskiego ustawodawstwa, tutaj chodzi. Wszak Polak od zarania dziejów odznaczał się indywidualizmem i przekonaniem o własnej racji.

Słusznie zauważyła "przeciwna małpowaniu" minister Fedak, że: "po 20 latach  transformacji stać nas na to, by wypracować własne rozwiązania w ramach polityki prorodzinnej".

Rozsądnie jednak odrzucajmy pomysły innych państw, żebyśmy w przyszłości nie musieli z zażenowaniem przyznać - Polak mądry po szkodzie.

Projekt "Godzenia ról rodzinnych i zawodowych kobiet i mężczyzn" to duże przedsięwzięcie, które ma objąć swym zakresem cały kraj, poprzez szeroką gamę szkoleń, upublicznienie w mediach i wreszcie zmiany w obowiązujących przepisach. Wszystko po to, by uświadomić, przede wszystkim pracodawcom, że: "dziecko jest naszą wspólną wartością, wiąże się z bezpieczeństwem a nie ryzykiem". A oprócz matki, ma także ojca, nie tylko po to, by leżał na kanapie przed telewizorem z paczką chipsów.

Jowita Kubiak
(jowita.kubiak@dlalejdis.pl)


Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat