Problem pojawia się jednak wtedy, gdy dokładniej przeanalizujemy listę beneficjentów oraz warunki programu. Po przejrzeniu danych okazuje się bowiem, że dofinansowanie otrzymały praktycznie wyłącznie placówki publiczne.
Jednym z głównych warunków udziału w programie była wysokość opłaty ponoszonej przez rodzica. Aby placówka mogła ubiegać się o środki, miesięczna opłata za pobyt dziecka - przed uwzględnieniem świadczenia „Aktywnie w żłobku” - nie mogła przekraczać 1500 zł lub 1900 zł w przypadku dziecka z niepełnosprawnością.
W teorii warunek wydaje się prosty. W praktyce jednak sytuacja placówek publicznych i prywatnych wygląda zupełnie inaczej.
Żłobki publiczne bardzo często utrzymują opłatę dla rodzica właśnie na poziomie około 1500 zł lub niższym, ponieważ znaczną część rzeczywistych kosztów funkcjonowania pokrywa gmina. Tymczasem placówki prywatne muszą utrzymać się głównie z opłat rodziców. Dodatkowo w programie „Aktywnie w żłobku” funkcjonuje limit 2200 zł, aby rodzic mógł otrzymywać świadczenie. W efekcie prywatny żłobek, chcąc utrzymać się finansowo i jednocześnie nie przekroczyć limitów programu, znajduje się w znacznie trudniejszej sytuacji niż placówka samorządowa.
Najciekawsze są jednak dane publikowane w systemie Empatia dotyczące kosztów funkcjonowania miejsc opieki. Analiza placówek, które otrzymały dofinansowanie na sale sensoryczne, pokazuje ogromne różnice w wydatkach miesięcznych przypadających na jedno miejsce.
Przykładowo:
Trudno więc mówić o tym, że publiczne placówki funkcjonują taniej niż prywatne. Wręcz przeciwnie - publikowane dane pokazują, że realne koszty utrzymania miejsc często znacząco przekraczają limit 1500 zł wskazany w programie.
Pojawiają się także dodatkowe wątpliwości dotyczące placówek, które wcześniej korzystały już ze środków publicznych w ramach programu „Aktywny Maluch 2022-2029”. Wśród beneficjentów programu „Aktywny Żłobek - sale sensoryczne 2026” znalazły się między innymi:
To istotne, ponieważ według wcześniejszych założeń programu placówki z miejscami utworzonymi w ramach „Aktywnego Malucha” miały być wyłączone z możliwości ubiegania się o kolejne środki na sale sensoryczne. Tymczasem obie wymienione instytucje otrzymały dofinansowanie także w nowym programie. Warto więc zadać pytanie, czy zasady kwalifikacji zostały zmienione, czy też wymagają dokładniejszego wyjaśnienia przez instytucje odpowiedzialne za ocenę wniosków.
Zastanawiające są również ogromne różnice w wykazywanych kosztach funkcjonowania oraz wysokości dofinansowania wynagrodzeń pomiędzy poszczególnymi placówkami. Czy wynika to z odmiennego sposobu liczenia kosztów przez samorządy? A może system raportowania wymaga większej przejrzystości? To temat, który z pewnością wymaga osobnej, szerszej analizy.
Jedno wydaje się jednak oczywiste - obecny kształt programu sprawił, że prywatne placówki opieki nad dziećmi do lat 3 miały bardzo ograniczone szanse na uzyskanie wsparcia, mimo że również realizują ważną funkcję społeczną i opiekuńczą.
PMP
Fot. Wygenerowano AI
Komentarze
Zgłoś komentarz, jeśli narusza regulamin, zawiera spam, obraźliwe treści lub inne nieodpowiednie informacje.