Wystarczy przejść niespełna 9 kilometrów w ciągu tygodnia, aby znacznie obniżyć ryzyko wystąpienia zawału i niewydolności serca oraz udaru o ponad 30%. Taką poprawę pracy naszego organizmu zapewni nam już nawet pokonanie tej odległości w spacerowym tempie, czyli przemieszczając się z prędkością ok. 3 km/h, ale chodząc szybciej i więcej doświadczymy jeszcze więcej korzyści zdrowotnych.
Nawet niewielka ilość spacerów pozwala poprawić krążenie krwi na tyle, aby odczuć poprawę zdrowia, natomiast szybki marsz zaliczamy już do treningów cardio, zwanych też treningami tlenowymi, które poprawiają pracę naszego układu krążenia, jak i ogólną kondycję organizmu. Staraj się wykonywać przynajmniej 150 minut takiego treningu na tydzień, w co możesz włączyć właśnie dynamiczny chód. Choć mogłoby się wydawać, że trzeba biegać, żeby uzyskać dobre wyniki zdrowotne, jednak okazuje się, że i marsz jest wystarczający, aby zmniejszyć ryzyko wysokiego ciśnienia krwi oraz cholesterolu i cukrzycy.
Jeśli jednak wybierzemy marsz nad bieganie, to musimy chodzić dwukrotnie więcej, żeby uzyskać takie same efekty. Przykładowo aby stracić na wadze musimy chodzić w szybkim tempie przynajmniej 300 minut tygodniowo. W realizacji naszych celów mogą nam pomóc nawet spacery z naszym czworonożnym przyjacielem - półgodzinny wypad do parku pozwoli nam spalić około 100 kalorii. Wybierając scenerię z dużą ilości zieleni, czyli właśnie park lub las, spacer dodatkowo poprawi nasze samopoczucie i wpłynie pozytywnie na naszą kondycję psychiczną.
Spacerowanie przynosi również wspaniałe korzyści dla kobiet - kobiety, które są aktywne są narażone na raka piersi aż o 30 do 40% mniej. Regularne marsze przyczynią się również do poprawy zdrowia osób chorych na cukrzycę drugiego typu, a także u osób, u których wystąpiła artretyzm. Jeśli cierpisz na bóle pleców to spacer jest wskazany również dla Ciebie.
Ilość potrzebnych spacerów do zapewnienia sobie lepszego zdrowia możemy również liczyć w krokach, co ułatwiają wszelkiego rodzaju zegarki monitorujące naszą aktywność czy nawet aplikacje na telefon.
Joanna Adamski
(joanna.adamski@dlalejdis.pl)
Fot. freepik.com
Komentarze