„Wychowanie. Najtrudniejsza ze sztuk pięknych”- recenzja

Recenzja książki „Wychowanie. Najtrudniejsza ze sztuk pięknych”.
Przyjście na świat dziecka, dla rodziców jest wyzwaniem i zarazem budzi w nich pragnienie, żeby dać mu jak najwięcej miłości, opieki i czułości.

Mimo tego, że faktycznie takie przekonania w sobie mieli po narodzeniu potomka, to wraz z narastającym trudem wychowania coraz starszego dziecka, znika gdzieś zapał do podejmowania trudu tłumaczenia dziecku świata.

Miłość bez granic jest niezbędna w wychowaniu, ale niestety to nie wystarczy, żeby za kilkanaście lat móc stwierdzić, że wychowało się dobrego człowieka. Każdy wie, że niejednokrotnie działa to nawet w drugą stronę-przykładami są historie o rozpieszczonych jedynakach trafiających za kratki i podobne dramaty. Zrozumienie tego, co dziecko nam przekazuje wydaje się kluczem do dobrego porozumienia. Jednak wystarczy nieprawidłowa reakcja ze strony rodzica i konflikt murowany. Przez pojęcie konflikt nie można rozumieć tylko kłótni, ale też braku prostej komunikacji z mniejszym dzieckiem. Kiedy przyjdzie do domu zasmucone z powodu kiepskiej oceny to odpowiednia reakcja jest niezbędna, żeby zbudować w nim wysokie poczucie własnej wartości w przyszłości. Okazuje się, że obsadzanie dziecka w konkretne role może nieść opłakane skutki. Kiedy okrzykniemy je „niezdarą”, bo zawsze coś zbije i zawsze będziemy za nie zmywać czy układać naczynia, ono samo w to uwierzy, a stąd już krok do wypracowania niskiej samooceny i hodowania w nim osobowości lenia. Przecież skoro mama czy tata ma je za sierotkę, to co dopiero inni ludzie. W książce Elżbiety Chlebowskiej bardzo ciekawie przedstawione są różne zachowania królujące w relacji dziecko-rodzic oraz wychowawca/nauczyciel-dziecko. Zostały one pogrupowane w różne schematy i dzięki temu odkrywamy, że nawet w niewinnej rozmowie o niesprawiedliwej jedynce ze sprawdzianu może kryć się nieświadome podcinanie skrzydeł dziecku. Żeby nauczyć się świadomie kierować rozmową, stosować słuszne zakazy i okazywać niezadowolenie z jego zachowania, niemal co kilka stron znajdziemy tabelki z przekazem stosowanym w wychowaniu użytym niewłaściwie i obok tym zalecanym.

Czytając tę książkę jako osoba nie mająca wcześniej do czynienia z pedagogiką czy dziećmi, przecierałam co chwilę oczy ze zdumienia ile rzeczy wpływa na wychowanie i charakter dziecka. Głęboko wierzę, że większość rodziców stara się z całych sił traktować swoje dzieci na tyle dobrze i sprawiedliwie, żeby mogły mieć spełnione życie. Czasami głupie błędy, drobnostki sprawiają najwięcej przykrości i dlatego warto ich uniknąć w trudzie rodzicielstwa. Kilkanaście złotych i dwie godziny poświęcone na czytanie tej książki jest tego warte.

Katarzyna Picz
(Katarzyna.picz@dlalejdis.pl)

Elżbieta Chlebowska, Wychowanie. Najtrudniejsza ze sztuk pięknych; Helion, Gliwice 2014



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat