Wynajmę brzuch na 9 miesięcy

Cała prawda o surogatkach.
Usługi matki zastępczej, tzw. surogatki, można kupić na całym świecie, również w Polsce.

Jest to transakcja na pograniczu prawa, powodowana brakiem nowoczesnych rozwiązań prawnych dotyczących zapłodnienia in vitro. Prowadzi to do coraz większych patologii i prowadzić będzie nadal, jeśli kwestia prawna surogatek nie zostanie przez rząd poruszona i ostatecznie rozwiązana.

Surogatka to spolszczona wersja angielskiego określenia „surogat mother”. Jest to kobieta, która w zamian za określone wynagrodzenie (w Polsce ok. 30-60 tys. zł) przyjmuje zapłodnioną drogą in vitro komórkę jajową innej kobiety, która sama w ciążę zajść nie może. Za specjalną dopłatą surogatkę można nawet zamknąć w mieszkaniu i nadzorować przebieg ciąży. Po porodzie surogatka zrzeka się wszystkich praw do dziecka na rzecz rodziców, wynajmujących na czas ciąży jej macicę. Rola matki zastępczej to donoszenie ciąży, urodzenie dziecka i oddanie go klientom, stającym się biologicznym rodzicami dziecka.

Surogatka wzbudza w dzisiejszym społeczeństwie skrajne emocje. Żeby przekonać się, co tak naprawdę kryje się pod pojęciem surogatki, należy wejść na fora internetowe i poszukać haseł dotyczących handlu ludźmi, prostytucji, macierzyństwa lub ostatnich desek ratunku dla par nie mogących mieć dzieci. W Polsce istnieją już nawet biura pośrednictwa między bezdzietnymi małżeństwami a kobietami chcącymi dorobić sobie na swoim macierzyństwie, które prosperują całkiem dobrze dzięki wysokim prowizjom. Takie biura często działają całkiem legalnie, choć budzą wiele kontrowersji etycznych i prawnych. Wszystko odbywa się na podstawie umów cywilnych między stronami, które nie mają żadnego oparcia w przepisach prawa rodzinnego. Problem zapłodnienia in vitro matek zastępczych jest w Polsce kompletnie nieuregulowany. Rodzi to patologie, za które odpowiedzialne jest państwo. Według polskiego prawa czerpanie korzyści materialnych z macierzyństwa zastępczego (w tym pośredniczenie między surogatką, a ewentualnymi "klientami") jest przestępstwem. Propozycje rozwiązań prawnych w Polsce regulujących zjawisko surogatek przygotowuje dopiero Zespół do spraw Konwencji Bioetycznej.

Zgodnie z ustawową definicją matki wprowadzoną do kodeksu rodzinnego i opiekuńczego nowelizacją z 6 listopada 2008, jest nią wyłącznie kobieta, która urodziła dziecko, więc do aktu urodzenia wpisuje się matkę zastępczą. Surogatka pozostaje więc matką z prawnego punktu widzenia, pomimo zrzeczenia się praw rodzicielskich w umowie cywilnej. O przekazaniu praw rodzicielskich może zadecydować wyłącznie sąd opiekuńczy, kierując się jedynie dobrem dziecka. W związku z powyższym, jeśli matka zastępcza po porodzie zmieni zdanie i odmówi oddania dziecka, dla sądu nieważne będą jej wcześniejsze ustalenia z "umownymi" rodzicami.

Problem surogatek rozwiązano w USA, gdzie w większości stanów wynajem matek zastępczych jest dokładnie uregulowany i legalny. Podobnie dzieje się w Grecji, Wielkiej Brytanii, Rosji, a od 2002 r. również w Indiach, gdzie wcześniej nielegalny handel noworodkami był szalenie powszechny.

Joanna Swojak
(joanna.swojak@dlalejdis.pl)



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat