Jednak co w sytuacji, gdy diagnoza to nie zwykłe przeziębienie lub alergia? Co, gdy w trakcie wizyty u pediatry słyszymy „zapalenie krtani” lub „krup”?
Nie ma co się martwić i panikować, to nie koniec świata, a choroba, która dotyka znaczną część maluchów do 5-6 roku życia, a wywoływana przez wirusy paragrypy lub grypy typu A i B, adenowirusa, wirusa RS, metapneumowirusa, a w niektórych sytuacjach również przez bakterie np. podczas anginy.
Wyróżnia się trzy typy zapalenia krtani: ostre rozlane zapalenie krtani (występuje najczęściej między 2 a 7 rokiem życia), ostre zapalenie nagłośni, ostre podgłośniowe zapalenie krtani (najczęściej występuje między 5-6 miesiącem a 5 rokiem życia).
Odmienna budowa krtani i dróg oddechowych dzieci powoduje, że są one bardziej narażone na częstsze występowanie obrzęków błony śluzowej, a objawy mogą być bardziej nasilone.
Pierwszym alarmującym sygnałem jest nagłe, najczęściej mające miejsce w nocy zaostrzenie objawów:
Na szczęście, mimo niepokojących i często wywołujących przerażenie objawów, zapalenie krtani można łatwo wyleczyć. Infekcja ta trwa zazwyczaj 7-14 dni, po 2-3 dobach większość dolegliwości zazwyczaj ustępuje. Co więc zrobić, by przynieść dziecku ulgę? Na pewno zachować spokój. Nerwowość i panika mogą powodować lęk u dziecka, a ten z kolei nasila duszności i wzmaga trudności z oddychaniem. Warto też otworzyć okna. Zimne powietrze zmniejsza obrzęk krtani. Jeśli dysponujemy inhalatorem, warto zastosować inhalacje z soli fizjologicznej lub preparatów zawierających ektoinę i kwas hialuronowy. Niwelują one uczucie suchości i drapania w gardle. Natomiast nie zaleca się podawania syropów przeciwkaszlowych i wykrztuśnych. Po konsultacji pediatra może też zalecić stosowanie wziewnych lub doustnych preparatów zawierających glikokortykosteroidy.
Jeśli mimo zastosowanego leczenia objawy się nasilają, skóra dziecka sinieje, a maluszek traci świadomość, konieczne jest wezwanie pogotowia.
Nikola Czerwińska
Fot. Wygenerowano AI
Komentarze