Szukajmy sklepów zawierających owoce i warzywa z plantacji, na których nie korzysta się ze sztucznych nawozów, większe zaufanie wzbudzają mniejsi hodowcy niż duże przedsiębiorstwa zajmujące się uprawą roślin. Przed kupnem takiej żywności należy sprawdzić, czy posiada odpowiedni certyfikat. Co za tym idzie cena takiego produktu jest nieco wyższa. W szale kupowania 'zdrowego', nie dajmy się jednak zwariować i nabywajmy produkty ekologiczne z rozsądkiem. Lepiej oprzeć się pięknym opakowaniom i na przykład owoce kupić na bazarku. Może skórka jabłek nie będzie grzeszyła urodą, ważne jest co znajduje się pod nią. W razie wątpliwości zawsze można zapytać sprzedawcy, skąd pochodzi dany produkt.
Chociaż żywność ekologiczna nie jest synonimem zdrowej żywności, raczej nie sądzę, aby ich wzajemne stosowanie było niewłaściwe. W końcu podstawą korzystania ze zdrowej żywności są owoce, warzywa, ich przetwory, które są żywnością ekologiczną. Zdrowe cukry to przede wszystkim pieczywo ze zbóż bogatszych niż pszenica oraz często dodawane do posiłków zbożowe otręby. Częściej korzysta się z brązowego cukru trzcinowego. Ci, którzy stosują takie produkty to nie tylko zwolennicy odpowiedniej pracy organizmu, ale koneserzy tego, co modne. A ukryć się nie da, że trend na żywność ekologiczną trwa od dłuższego czasu. No i dobrze. Dobre nawyki, nawet te podyktowane modą, nie mogą być szkodliwe.
Jeśli lubimy smaczny nabiał, dobrze zainteresować się sprzedażą od detalicznych producentów-rolników, którzy swoje produkty tj. jajka, mleko czy sery sprzedają na wsi. Takie zakupy to stuprocentowa gwarancja na to, że żywność będzie zdrowa i co oczywiste – wiadomego pochodzenia.
Świetną inicjatywą są różne targi odbywające się przeważnie latem, na których mniejsi producenci z różnych części kraju sprzedają swój eko-dobytek. I tak można kupić pachnący chleb, złocisty miód, zdrowe dżemy bez niepotrzebnej chemii, owoce prosto z sadu czy świeżo uwędzona szynka.
W miastach znaleźć można coraz więcej sklepów ekologicznych. Jednak naklejka oznaczająca certyfikat to nie wszystko. Wymogi unijne, aby takie oznaczenie uzyskać, niekoniecznie mogą być równoznaczne ze zdrowiem na talerzu. Dlatego nabycie eko żywności powinnyśmy rozpatrywać pod każdym kątem.
Patrycja Barowicz
(patrycja.barowicz@dlalejdis.pl)
Komentarze