„Betrothal or Breakaway” – recenzja

Recenzja książki „Betrothal or Breakaway”.
Leah Brunner powraca jak bumerang z kolejnym nakładem o zachwycającej okładce. Autorka przyzwyczaiła już swoich czytelników do tego, że jej książki są pełne emocji, głęboko skrywanych uczuć, delikatności, ale i nierzadko bolesnych życiowych decyzji. Podobnie więc jak poprzednio, wyłam jak bóbr nad kolejnymi stronami „Betrothal or Breakaway”, jednocześnie chcąc od tej książki coraz więcej i więcej.

Skoro już na wstępie wpadłam w taki zachwyt, wspominając nazwisko autorki, wplotę kilka zdań o niej samej. Leah Brunner to współczesna pisarka, która zdobyła popularność dzięki swojemu świeżemu spojrzeniu na relacje i emocje w dynamicznie zmieniającym się świecie. Znana jest z umiejętności tworzenia wciągających historii, które rezonują z czytelnikami na poziomie emocjonalnym, często dotykając tematów miłości, więzi międzyludzkich i dylematów moralnych. Brunner czerpie inspirację z życia codziennego oraz współczesnych wyzwań, jakie stoją przed osobami w związkach, przez co jej książki stanowią nie tylko literacką rozrywkę, ale też zachętę do refleksji nad wartościami i wyborami. Osobiście ogromnie polecam!

Powróćmy jednak myślami do trzeciej części jej superserii, „Betrothal or Breakaway”. O czym przeczytamy tym razem? Ford „Remy” Remington i Amber Park są przyjaciółmi od drugiej klasy. Ford to kapitan drużyny hokejowej, który skrzętnie ukrywa przed kolegami fakt, że żyje z wysokofunkcjonującym autyzmem. Amber jest fryzjerką i malarką, a od trzech miesięcy – samotną mamą małej Nelli. Ojciec dziecka opuścił ją, gdy tylko dowiedział się o ciąży. W obliczu trudnej sytuacji Amber zwraca się do Forda, który, gotowy ją wspierać, proponuje jej inną pomoc niż wsparcie finansowe. Jego pomysł może przynieść korzyści im obojgu, a przy okazji pozwoli mu być bliżej ukochanej przyjaciółki.

Na kartach powieści śledzimy, jak relacja tych dwojga powoli ewoluuje. Amber, która dotąd postrzegała Forda wyłącznie jako przyjaciela, stopniowo uświadamia sobie, że mężczyzna zajmuje w jej sercu wyjątkowe miejsce – mimo że zawsze miała wątpliwości, czy zasługuje na jego uczucia. Chłopak okazuje się niezawodnym człowiekiem – mimo nieśmiałości i dystansu do innych ludzi darzy Amber ciepłymi uczuciami i pragnie stworzyć więź z jej córeczką. Jego relacja z malutką Nelli jest przepięknie opisana i dodaje mu nowych życiowych perspektyw (ten element urzekł mnie najbardziej!).

Jestem ogromną fanką książek Leah Brunner nie tylko ze względu na treść, ale także za oprawę graficzną. Okładka książki „Betrothal or Breakaway” nie jest wyjątkiem, bo pierwsza strona, choć rysowana i może dla niektórych zbyt infantylna, jest trafnym dopełnieniem dotychczasowego dorobku tej autorki. Zachowana w ciepłym tonie, przedstawia (jak odważnie stwierdzam) naszych głównych bohaterów. Tło jest w pastelowych odcieniach różu, co nadaje lekki, romantyczny klimat. Nie mam się do czego przyczepić, jeśli chodzi o samą redakcję tekstu, styl czcionki, jak również jej wielkość. Dla mnie jest bez zarzutu.

Podsumowując, „Betrothal or Breakaway” zrobiło na mnie świetne wrażenie. Z każdym kolejnym tomem seria ta nabiera lekkości dzięki udoskonaleniu tłumaczenia, co sprawia, że książkę czyta się płynnie. Fajnym dodatkiem jest też nawiązanie do losów postaci z wcześniejszych części, a także wprowadzenie bohaterów, którzy będą istotni w kolejnych książkach autorki. Całość czytało się przyjemnie, a każdy rozdział wciągał coraz bardziej. Czekam na kolejną część tej serii i gorąco polecam ten tytuł!

Klaudia Dydymska
(klaudia.dydymska@dlalejdis.pl)

Leah Brunner, „Betrothal or Breakaway”, Wydawnictwo Jaguar, Warszawa, 2024.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat