Autorka podejmuje temat relacji między ciałem a psychiką – temat znany choćby z książek takich jak „The Body Keeps the Score” – jednak robi to w sposób znacznie bardziej przystępny i codzienny.
Największym atutem tej książki jest język. Sachs pisze tak, jakby rozmawiała z czytelnikiem przy kawie – bez nadmiaru specjalistycznych terminów, bez poczucia wyższości. Dzięki temu nawet trudne zagadnienia, takie jak wpływ tłumionych emocji na ciało, stają się zrozumiałe. W wielu opiniach czytelników pojawia się właśnie ten motyw: „to książka, którą się czuje, a nie tylko czyta”. I rzeczywiście – trudno pozostać wobec niej obojętnym.
Autorka przekonuje, że ciało nie działa w oderwaniu od psychiki. To, co przeżywamy, często zostaje zapisane nie w pamięci świadomej, lecz w napięciach, bólu czy przewlekłym stresie. Podobne wnioski pojawiają się w literaturze naukowej – trauma może „pozostać w ciele”, nawet jeśli umysł próbuje ją wyprzeć. Sachs jednak nie zatrzymuje się na diagnozie. Najważniejsza jest dla niej droga wyjścia: zauważenie emocji, nazwanie ich i danie sobie prawa do ich przeżywania.
Dużą część książki zajmują konkretne wskazówki i ćwiczenia. Nie są one skomplikowane – i właśnie to działa na ich korzyść. Autorka nie obiecuje cudów ani szybkiej przemiany. Raczej pokazuje, że zmiana zaczyna się od drobnych kroków: uważności na ciało, szczerości wobec siebie i odwagi, by zajrzeć w to, co niewygodne. Dla wielu czytelników to podejście jest odświeżające, bo zamiast „naprawiać” człowieka, Sachs zachęca do lepszego zrozumienia samego siebie.
Nie oznacza to jednak, że książka jest pozbawiona wad. Dla osób szukających twardych danych naukowych czy bardziej akademickiego podejścia może wydawać się zbyt uproszczona. Momentami pojawia się też powtarzalność – autorka wraca do tych samych idei, co dla jednych będzie wzmocnieniem przekazu, a dla innych lekkim znużeniem.
Mimo to „Ciało mówi, umysł słucha” spełnia swoją rolę bardzo dobrze. To książka, która nie próbuje imponować, tylko pomaga. Jej siła tkwi w tym, że daje czytelnikowi poczucie sprawczości – pokazuje, że wiele odpowiedzi już w nim jest, tylko trzeba nauczyć się ich słuchać.
„Ciało mówi, umysł słucha” to wartościowa, ciepła i przystępna lektura dla każdego, kto chce lepiej zrozumieć siebie i swoje emocje. Nie jest to podręcznik akademicki, ale raczej przewodnik po codziennym doświadczeniu człowieka. I właśnie dlatego może trafić do tak szerokiego grona odbiorców.
Klaudia Dydymska
Nicole J. Sachs, „Ciało mówi, umysł słucha. Nowa droga do wolności od przewlekłego bólu i niepokoju”, Wydawnictwo Sensus, Gliwice, 2026.
Komentarze