„Czas Apokalipsy… Czas Nadziei…” – recenzja

Recenzja książki „Czas Apokalipsy… Czas Nadziei…”.
Siadając do lektury książki „Czas Apokalipsy... Czas Nadziei...” Janusza Czuryszkiewicza, przyznam szczerze, że żyłam w całkowitej nieświadomości i byłam mocno przekonana, iż sięgam po rasowy kryminał lub trzymający w napięciu thriller (sama nie wiem, dlaczego).

Jakież było moje zaskoczenie, gdy kolejne strony zaczęły odkrywać zupełnie inny, fascynujący wymiar – zamiast mrocznych zagadek i policyjnych śledztw znalazłam się w samym sercu literackiej fantastyki naukowej. Okazało się to jednak niezwykle miłą niespodzianką, która udowadnia, że czasem warto dać się porwać literaturze spoza naszych stałych, czytelniczych nawyków.

Wszystko zaczyna się w momencie, gdy na nocnym niebie Ziemi pojawiają się trzy tajemnicze obiekty. W tym punkcie ludzkość po raz kolejny staje u progu egzystencjalnego strachu, spodziewając się najgorszego. Z odległej galaktyki przybywa jednak pomoc, a wysłannicy Rady Galaktycznej – potężnej organizacji zrzeszającej aż 186 cywilizacji Drogi Mlecznej – nie przynoszą ani niszczycielskiej wojny, ani zagłady planety. Ich intencje okazują się zaskakująco pokojowe, choć motywowane głębszą troską. Obserwując rozwój ludzkości, doskonale wiedzą, że już wkrótce sięgniemy po niebezpieczną energię zdolną zagrozić istnieniu niezliczonych światów w kosmosie. Zamiast siły oferują nam jednak pakt: obietnicę życia całkowicie wolnego od głodu, przewlekłych chorób, wojen oraz wszechobecnych nierówności, o którym od zarania dziejów marzyły całe pokolenia.

Najbardziej intrygującym elementem tej wizji jest fakt, że stawką nie jest decyzja podejmowana za zamkniętymi drzwiami przez rządy czy globalne elity. Po raz pierwszy w dziejach naszej cywilizacji głos zabiera absolutnie każdy człowiek – rozpoczyna się bezprecedensowe, globalne referendum, w którym od jednej wspólnej decyzji zależy dosłownie wszystko.

Mimo że na co dzień nie czytam fantastyki, tę książkę przeczytałam z ciekawością i mogę polecić ją każdemu miłośnikowi tego gatunku. Autor stworzył fabułę niesamowicie wciągającą, która potrafi zaskoczyć w najmniej oczekiwanych momentach, trzymając czytelnika w napięciu do samego końca. To nie tylko kosmiczna opowieść o obcych cywilizacjach, ale przede wszystkim głębokie, refleksyjne studium ludzkiej natury, naszych lęków przed zmianą oraz odwiecznego pragnienia lepszego świata.

Daria Konieczna

Janusz Czuryszkiewicz, „Czas Apokalipsy… Czas Nadziei…”, Wydawnictwo Novae Res, Gdynia, 2026.



Komentarze




Newsletter

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat