Dla byłego lekarza Armii Krajowej mazurskie lasy są miejscem ucieczki i ochroną przed władzami nowej, komunistycznej Polski. Mazury to również ziemia obiecana dla polskich osadników, którzy zaczynają powoli się tam osiedlać. Coś jednak wywołuje w nich lęk; coś niezwykle silnego i okrutnego, co rozszarpuje w puszczy kolejne ofiary. Tymczasem w Moskwie referat Nikity Chruszczowa ujawnia szeroki zakres zbrodni Stalina. Zszokowany Bolesław Bierut po ujawnieniu tych informacji umiera na miejscu. W Warszawie rozpoczyna się gra o władzę pomiędzy betonem partyjnym a zwolennikami reform. Wszystkie te wydarzenia nie interesują za bardzo Ingi Ochab, córki najważniejszego człowieka w państwie. Nastolatka razem z przyjaciółmi planuje wyjazd nad jezioro Śniardwy, aby uczcić dzień wagarowicza. Kto jest prawdziwym sprawcą krwawej masakry w mazurskich lasach? Wilkołaki czy ktoś z tajnej bazy? Tylko wyklęty Roman "Trop" Kielecki wie, że prawda jest znacznie bardziej przerażająca. Żeby ratować komunistyczną młodzież znienawidzonych wrogów musi przypomnieć sobie wszystko o zabijaniu.
Nie należy traktować książki jako powieści historycznej ani takiej, która próbuje żartować z historii. W założeniu autora ma ona odnosić się do rządzonych twardymi zasadami lat 50 z fabułą osadzoną w polskich realiach. Bywa ona czasem zabawna, smutna, ale tak naprawdę cała jest fikcją. Wydarzenia w niej opisane nigdy nie miały miejsca, a podobieństwo bohaterów do prawdziwych osób jest przypadkowe. Większość postaci historycznych, które zostały w niej wymienione istniały naprawdę, chociaż udział w tych wydarzeniach nie jest prawdziwy i jest czystą wyobraźnią autora. Tytuł brzmi niepozornie i na początku nie budzi negatywnych skojarzeń, jednak wgłębiając się w treść możemy doświadczyć wielu emocji. Zostały w niej połączone powojenne czasy komunistycznej Polski bestialskich morderstw oraz zamętów robionych eksperymentów w tajnej bazie, jak również malownicze krajobrazy Mazur. Nie można odmówić klimatom jaki odnajdziemy w całej książce, znajdziemy w niej wiele emocji takich jak strach czy ciekawość. Autor idealnie przedstawił wymyśloną przez siebie historię i doskonale oddał klimat horroru. Dodatkowo książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie.
Jeśli jesteście fanami książek z wątkiem grozy, to koniecznie trzeba przeczytać tę pozycję, najlepiej wieczorem. Cała powieść jest mroczna, dlatego nie zabraknie w niej dreszczyku emocji nawet dla najbardziej wymagających czytelników tego gatunku.
Ewelina Makoś
(ewelina.makos@dlalejdis.pl)
Robert Ziębiński, „Dzień wagarowicza”, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2020.
Komentarze