„Dziewczyna z fotografii” – recenzja

Recenzja książki „Dziewczyna z fotografii”.
Czy jedno zdjęcie może zmienić wszystko? Piękna i przejmująca opowieść o wielkiej sile miłości, mierzeniu się ze wspomnieniami i walce o swoje marzenia.

Natasza to bardzo wrażliwa dziewczyna i świetnie zapowiadająca się baletnica. Jednak pewnego dnia zdarzył się wypadek, z którego jako jedyna przeżyła. Okaleczona fizycznie i psychicznie dziewczyna musi odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Doznaje poważnego urazu kolana, co pozbawia ją dalszej kariery tancerki. Z kolei Luka jeszcze rok temu miał wszystko – asystował w pracowni cenionego paryskiego fotografa i był zakochany w dziewczynie, która nie widziała poza nim świata. Jednak jeden wieczór sprawił, że stracił zarówno pracę, jak i miłość. Kilka miesięcy później Natasza wsiada do samolotu lecącego do Paryża, aby dopilnować sprzedaży domu rodziców. Wtedy to ścieżki tych dwojga spotykają się po raz pierwszy. Na początku wszystko wskazuje na to, że jest to jedynie przelotna znajomość, ale los decyduje inaczej. W paryskim mieszkaniu Natasza znajduje list stanowiący zaproszenie do gry, w którą grała z rodzicami w każde urodziny. Dziewczyna podejmuje wyzwanie i przemierza miasto w poszukiwaniu kolejnych wskazówek. W jednym z miejsc, w którym pozostawiona jest następna koperta Natasza ponownie spotyka Lukę. Czy poszukujący idealnej modelki Luka będzie potrafił dostrzec w niej to, co kryje się pod bliznami, a Natasza będzie mogła się przed nim otworzyć? Jak potoczą się dalej ich losy i czy jest im pisana wspólna przyszłość?

,,Dziewczyna z fotografii” to bardzo  wzruszająca, ciepła i emocjonalna powieść o samotności, sile oraz walce o własne marzenia. Autorka ma lekkie pióro, a jej styl pisania jest bardzo dobry. W książce jest interesująca fabuła, wiele prawdziwych uczuć i realni bohaterowie. Nie jest to zwykły romans, powieść prowadzi czytelnika do głębszych myśli i konkretnego przesłania oraz skłania do refleksji nad życiem. Zostanie ona w głowie na długo. Motywem książki nie jest sama miłość, ale przyjaźń, poczucie samotności, próba odnalezienia siebie po traumatycznych wydarzeniach z przeszłości oraz walka o marzenia.  Przeplatają się w niej również pasje dwojga ludzi, między którymi również tworzy się pewna więź. Czytelnik może śledzić rozwój wypadków i wątki historii przedstawione z perspektywy głównych bohaterów. Czytanie tej obyczajowej powieści to miło spędzony czas, a historia będzie z pewnością przyjemną odskocznią od innych motywów powieści na rynku.

Ewelina Makoś
(ewelina.makos@dlalejdis.pl)

Anna Olszewska, „Dziewczyna z fotografii”, Wydawnictwo Zysk i S-ka, Poznań, 2021.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat