Lily Gold to mało znana autorka na polskim rynku wydawniczym, było to więc moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki i muszę przyznać, że już dawno żadna książka nie sprawiła mi tyle frajdy i radości. Zapowiadała się dość niepozornie, ale ostatecznie „Faking with Benefits” okazała się lekką, ale jednocześnie pełną emocji opowieścią o przyjaźni i miłości. Fabuła rozwija się dość szybko, a książka wciąga nas do reszty. Będzie to idealna propozycja dla miłośników współczesnych romansów z odrobiną pikanterii.
Sama książka opowiada o dziewczynie, Layli, która od kilku lat przyjaźni się ze swoimi sąsiadami. Każdy z nich ma inny charakter i sposób bycia, dzięki czemu razem tworzą naprawdę ciekawą paczkę. Po kolejnej nieudanej randce Layla zwierza się chłopakom ze swoich problemów, a oni szybko wpadają na pomysł, jak jej pomóc. Proponują układ korzystny dla obu stron – ona nauczy się randkować, a oni zyskają materiał do swojego podcastu. Zapytacie teraz, co może pójść nie tak? Właściwie… wszystko.
Książka jest pełna humoru, momentami czułam nawet lekki przesyt (ale jak to mówią – śmiech to zdrowie!). Od samego początku czuć chemię między bohaterami, więc łatwo przewidzieć, że ich eksperyment z udawanym randkowaniem szybko wymknie się spod kontroli. Szufladkując nieco literaturę, uznaję „Faking with benefits. Gra pozorów z bonusami” za lekki romans dla nastolatek, ale nie w złym sensie. Momentami, jak przystało na reverse harem, jest naprawdę gorąco, ale sceny zbliżeń opisano ze smakiem, z dużą dbałością o komfort i dobre samopoczucie Layli (a także czytelnika!).
Myślałam, że w tej książce nie doszukam się głębszych wartości, ale autorka zadbała również i o to. Każdy z bohaterów zmaga się z własnymi traumami i trudną przeszłością, która – choć początkowo nie do końca sobie z tego zdają sprawę – mocno wpływa na ich teraźniejsze życie. Nie ukrywam, że jest to ta mniej przyjemna strona tej opowieści, niemniej uważam, że bardzo potrzebna.
Znalazłam w tej historii wszystko, czego akurat potrzebowałam i aż do samego końca byłam nią zachwycona. Bardzo polubiłam bohaterów, zwłaszcza chłopaków, za to, jak bardzo się od siebie różnili. Prawdziwy wachlarz osobowości i przegląd zupełnie skrajnych charakterów. Mam wprawdzie kilka drobnych zastrzeżeń – ale pomimo to serdecznie polecam, bo bawiłam się naprawdę świetnie.
Klaudia Dydymska
(klaudia.dydymska@dlalejdis.pl)
Lily Gold, „Faking with benefits. Gra pozorów z bonusami”, Wydawnictwo Zysk i S-ka, Poznań, 2025.
Komentarze