Gdy słyszę „Nikodem Dyzma”, natychmiast przed moimi oczami pojawia się genialny Roman Wilhelmi, który wcielił się w tę postać w serialu z 1980 roku. Ta rola pokazała jego aktorski kunszt, a scena z sałatką, od której wszystko się zaczęło, stała się kultową w polskiej kinematografii. Serial jest praktycznie odzwierciedleniem książki z wyjątkiem zakończenia, które w serialu pozostaje otwarte.
Czy elita tak bardzo różni się od niższych warstw społecznych? „Kariera Nikodema Dyzmy” pokazuje, że ta granica jest niezwykle cienka i płynna. Książka jest zgrabnie napisaną satyrą na elitę społeczną i polityczną Polski w okresie międzywojnia. Tytułowy bohater jest typowym cwaniakiem i bumelantem, który dzięki sprzyjającym okolicznościom, szczęściu i manipulacjom zaczyna piąć się po kolejnych szczeblach kariery. Wszystko dzieje się niezwykle naturalnie, a wyższe sfery bez żadnych wątpliwości przyjmują w swoje szeregi człowieka, o którym nic nie wiedzą.
Tadeusz Dołęga Mostowicz jak zwykle zachwyca stylem, płynnością i lekkością opowiadania. Całość jest podszyta ironią, humorem, ale autor nie szczędzi również krytyki swoim bohaterom. Nikodem Dyzma początkowo wykorzystuje tylko nadarzającą się okazję, ale z biegiem czasu zaczyna bez skrupułów korzystać z naiwności otoczenia. Największa krytyka ze strony autora dotyka jednak elit – to oni uznają zwykłego ignoranta za jednostkę wybitną i torują mu drogę do oszałamiającej kariery politycznej. Krótkowzroczność, łatwowierność, brak przenikliwości, brak krytycznego myślenia, a także kolesiostwo toczą niczym rak polskie społeczeństwo.
Lekka, chwilami zabawna i niestety nadal aktualna. Tadeusz Dołęga Mostowicz był zdecydowanie mistrzem literatury obyczajowej, która świetnie opisuje rzeczywistość i zmusza do refleksji. Autor nie wskazuje Dyzmy jako winnego. Winne jest społeczeństwo ze wskazaniem na elity, które są przekonane o swej wyjątkowości. „Kariera Nikodema Dyzmy” to prawdziwy triumf przeciętności i konformizmu. Zastanówmy się, ilu Nikodemów możemy obecnie spotkać w polityce, mediach i biznesie. Sporo, prawda? Przeczytajcie i spójrzcie z dystansu na osoby, które są dla was autorytetem, a zapewniam, że nie pożałujecie.
Anna Wasyliszyn
(anna.wasyliszyn@dlalejdis.pl)
Tadeusz Dołęga-Mostowicz, „Kariera Nikodema Dyzmy”, Wydawnictwo MG, Kraków, 2025.
Komentarze