„Kula” – recenzja

Recenzja książki „Kula”.
„Czy pozwolisz, by lęk przejął kontrolę nad twoim życiem?”

„Kula” to historia dziewczyny, która nie mogła poradzić sobie z własnym życiem, przeszłością i teraźniejszością. Wiktoria zmagająca się z traumami z dzieciństwa nie może poukładać sobie życia. Stale towarzyszące jej lęki, negatywne emocje przyczyniają się do utraty wszystkiego co dla niej ważne – przyjaciół, bliskich, pasji do pracy, własnej tożsamości i w końcu kontaktu z rzeczywistością. Cały czas ma wrażenie, że jest uwięziona w niewidzialnej kuli, która ją ogranicza. Nieustannie boryka się ze swoimi bolesnymi wspomnieniami, które są jak mury niewidzialnego więzienia. Jak wydostać się z czegoś, co naprawdę nie istnieje? Wiktoria cały czas musi walczyć z tym bólem, wspomnieniami i samą sobą, jednak musi znajdować różne sposoby na przetrwanie i jakoś z tym żyć. Trwało to długo, ale dziewczyna znalazła rozwiązanie. Zanim się to stało bardzo cierpiała i o tym cierpieniu głównie jest ta opowieść.

„Kula” to niezwykle poruszająca powieść z elementami fantastyki. Opowiada o nadziei czerpanej z woli przetrwania oraz o odwadze i determinacji, jaką każdy powinien posiadać, by odnaleźć prawdę o sobie. Czytając książkę można zastanawiać się nad tym, czy otaczający nas świat jest takim, jakim się nam wydaje i jaki w rzeczywistości widzimy. Autorka opisując tę historię daje świadectwo osoby cierpiącej i walczącej z własnym bólem przeszłości.

Na początku konieczne jest jednak przeczytanie wstępu autorki, bez którego czytelnik nie zrozumie całej powieści i sensu całej historii młodej dziewczyny. Książka nie jest prosta, porusza bowiem wiele problemów takich jak: walka z własnymi lękami, problem molestowania w dzieciństwie czy samotność i utrata bliskich osób. Przekaz książki jest bardzo mocny i budzi wiele emocji. Ta opowieść może być pomocna dla osób, które również mają swoje własne „kule” i nie mogą poradzić sobie, aby z nich wyjść.

Powieść została określona jako powieść psychologiczna. Sama grafika również o tym świadczy - czarna okładka, na której w oczy najbardziej rzuca się czerwona kula. Do książki najlepiej usiąść w samotności i ciszy. Lektura nie jest łatwa, ale naprawdę warto po nią sięgnąć.

Ewelina Makoś
(ewelina.makos@dlalejdis.pl)

Łucja Jaksz Alves, „Kula”, , Wydawnictwo Novae Res, Gdynia 2020.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat