Autor, Mecenas Jacek Dubois, jest znanym polskim adwokatem, który swego czasu zasiadał w Trybunale Stanu. Popularność (choć z początku o negatywnym wydźwięku) zyskał będąc zamieszanym w medialną sprawę gangsterów z grupy pruszkowskiej. Miał przyjemność bronić oskarżonej posłanki Beaty Sawickiej, choć objął także stanowiska pełnomocnika procesowego polityków Platformy Obywatelskiej – Donalda Tuska i Bronisława Komorowskiego. Na arenie krajowej zaistniał jako wybitny prawnik, choć z sukcesem zadebiutował także jako pisarz. Swoje barwne życie zawodowe Dubois przelał na kartki, pod jego nazwiskiem ukazało się kilka felietonów pt. „Koktajl z paragrafów” oraz „Mordowanie na ekranie”, a także zbiory opowiadań „Nieład, czyli iluzje sprawiedliwości”. Autor swego czasu zajmował się także pisaniem książek dla dzieci.
„Linia Obrony i inne opowiadania kryminalne” z każdą nową historią i bohaterami zadziwia i wprawia w niemałe zakłopotanie. W lekturze wyraźnie widać szerokie pojęcie zawodowe autora, zaś pomiędzy wierszami wyczytać można jego doświadczenia. Pomimo, że Dubois zarzeka się, że „opowiadania zebrane w tej książce są literacką fikcją, a opisane w niej postaci nigdy nie istniały”, to otwarcie przyznaje, że w większości wypadków inspiracją był jakiś jego epizod z życia zawodowego. Siedem rozdziałów odzwierciedla w książce 7 zagmatwanych do granic możliwości historii o bardzo nieoczywistych zakończeniach. Wydawniczy opis „Prawo nie zawsze musi być sprawiedliwe. Odnajdziemy w nich historie ludzi, którzy umiejętnie wykorzystali luki prawne, by zaspokoić swoje pragnienia dotyczące władzy, potrzeby zawodowego spełnienia lub chęci spełniania marzeń” już na wstępie wskazuje na nieco kontrowersyjny charakter tej powieści. Warto ostrzec czytelników przed negatywnymi odczuciami, związanymi z utwierdzaniem się o ułomności polskiego systemu prawnego, czego autor wcale nie neguje.
Książka, a raczej zbiór opowiadań nie należy do tych najcieńszych, bo liczy sobie ponad 350 stron. Wydany jest bardzo estetycznie i starannie, a co istotne dla mnie - przyjmuje bardzo poręczny format. To co fajne, w lekturze znajdziemy opowiadania, których sama treść nie rzadko znacznie odbiegać będzie od świata prawnego (przynajmniej w ich znacznej części). Mam nadzieję, że ta informacja nieco uspokoi te osoby, którym z prawnym językiem nie jest po drodze, a przymierzają się do przeczytania tej książki. Co ważne, ukazane wątki z pewnością zaspokoją czytelniczą zajawkę kryminalno-sensacyjną i pozwolą się prawdziwie w nią wczuć. Lektura ta została bowiem zakwalifikowana do gatunku kryminału, sensacji oraz thrillera, co uważam za słuszny przydział. Bardzo podoba mi się zachowawczość, do której autor zmusza czytelnika. Większość z opowiedzianych historii może zdawać się zupełnie banalna i prosta, pochopnie wyciągnięte wnioski i oskarżenia często jednak zdają się być błędnie postawione. Ta nieoczywistość finału każdego z opowiadań zaskakuje i motywuje, co dodatkowo nakręca chęć do dalszego czytania.
Z pewnością książka ta będzie bardziej wartościowa dla tych, którzy z prawem związani są nieco bardziej. Nie chciałabym w tym momencie dzielić odbiorców, aczkolwiek rodzące się po każdej z siedmiu historii refleksje i wnioski będą dawać pełniejszy obraz osobom biegle odnajdujących się w prawniczym świecie artykułów i paragrafów. Niemniej z czystym sumieniem polecam wszystki, bo piśmienniczego stylu tego Pana nigdy mi mało. Czekam z niecierpliwością na kolejną lekturę!
PS. Rankingi najbardziej „zdradzających” zawodów zawsze wskazuje na branżę prawniczą, więc tak – kilka romansów w książce również się znajdzie!
Klaudia Dydymska
(klaudia.dydymska@dlalejdis.pl)
Dubois Jacek, „Linia obrony”, Purple Book, Warszawa 2022
Komentarze