„Mansfield Park” – recenzja

Recenzja książki „Mansfield Park”.
Jane Austen. Brytyjska pisarka, której powieści zachwycają do dziś. Powracając do literatury z ubiegłych stuleci, coraz więcej wydawnictw dąży do odkurzenia biblioteczek i powrotu do dawnej świetności angielskich proz i romansów.

„Mansfield Park” opowiada o niejakiej Fanny Price. 10-letnia dziewczynka przyjeżdża do swoich zamożnych krewnych w mieście będącym jednocześnie tytułem powieści. Fanny jest nieśmiała i bardzo posłuszna, czasem wręcz uległa. Dało mi to z początku pewien dyskomfort, ciężko mi było skonfrontować rolę głównego bohatera z jej potworną nieśmiałością i wręcz przykrym braniem odpowiedzialności za całe zło tego świata. Współczułam jej, bacznie obserwując braki rozwoju emocjonalnego zaniedbywanego przez lata. Przewidywalność postępowania dziewczyny zdała mi się z początku nudna i nieciekawa. Wąskie grono reszty bohaterów książki postawiona została w nieco barwniejszym świetle, niemniej Jane Austen jasno zaznaczyła granicę pomiędzy dobrym, a złym ich charakterem, nie dając nawet szansy na wypośrodkowanie.

Fabuła książki nie jest za to tak konkretna i określona, jak niektórzy jej bohaterowie. Pomimo że autorka konsekwentnie przedstawiała serię kolejnych zdarzeń, brakowało mi w nich momentu przełomowego. Usilnie szukając momentów przełomowych, odczuwałam pewien niedosyt emocjonalny. „Mansfield Park” jest na pozór bardzo spokojną i stonowaną powieścią. Zabawny był dla mnie motyw zamknięciu kilku dziewcząt i chłopców w małej przestrzeni, z którego nic większego nie wynikło. Zachwycił mnie natomiast obraz XVIII-wiecznej Anglii. Intrygujące przyjęcia, wystawne bale pełne przepychu i bogactwa (maj gad, te długie kiecki!). Z moim zamiłowaniem do kaszmirowych swetrów, naprawdę twierdzę, że urodziłam się w nieodpowiedniej epoce. Zestawienie próżności z nędzą i ubóstwem biedniejszych dzielnic Wielkiej Brytanii stanowiło bardziej przykrą stronę tego kraju, jednak wiem, że ta nie do końca przyjemna dysproporcja musiała się znaleźć w treści tej książki.

Nawiązując jeszcze krótko do samej autorki, warto wspomnieć, że dzieła Austen napisane są w sposób dla niej charakterystyczny. Z początku wprawiają czytelnika w atmosferę chaosu i wielu niedomówień, dodatkowo pozostawiając go z niełatwym i specyficznym tekstem. Twierdzę, kwestia przyzwyczajenia. Nie inaczej jest z „Mansfield Park”, w którego odpowiedni rytm nadający narrację trzeba się po prostu wbić. Co zaskakujące? Tym razem Jane Austen trzyma książkę w ryzach i nie pozwala fabule popłynąć zbyt daleko, stąd znając inne powieści tej autorki, ta zdaje się być całkiem spójna i znacznie łatwiejsza w czytaniu.

Nie omieszkałabym ocenić wizualnej strony tej książki. Wspomniałam już, że wydawnictwo, które zaopiekowało się tym nakładem, tchnęło w tę powieść nowe życie, nadając mu nieco bardziej wyrafinowanej estetyki. Twarda oprawa w kolorze malinowym z tytułem napisanym fikuśną kursywą to odsłona „Mansfield Park”, która pojawiła się na półkach księgarni jako ta najnowsza. Godnie reprezentowana jedna z powieści tej kultowej okładki, świetnie nada się na elegancki prezent. Trzeba jednak pamiętać, że Austen nigdy nie szczędziła słów, dlatego też jej powieści zwykle liczą sobie ponad 400 stron. Powiem szczerze, jest co czytać.

Powiedziałabym… kto co lubi. „Duma i uprzedzenie” ma swoich wielbicieli, ale też i czytelników, którzy na temat tej lektury wypowiadają się dość niepochlebnie. Twierdzę jednak, że warto sięgnąć po klasyczną, brytyjską lekturę z repertuaru Jane Austen, dać jej szansę, a być może i pozwolić wciągnąć do świata wyższych klas, gdzie w ogrodzie pełnym róż pije się angielską herbatkę z porcelanowej zastawy. Posmakować monarchicznego klimatu, ot co!

Klaudia Dydymska
(klaudia.dydymska@dlalejdis.pl)

Jane Austen, „Mansfield Park”, Wydawnictwo MG, Warszawa 2023



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat